Nie, nie zmyliłam.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wprowadzenie ogólnych zasad umów urbanistycznych jako aktów prawa miejscowego może w praktyce oznaczać zwiększoną presję deweloperów, którzy będą wywierać wpływ na słabsze finansowo gminy. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie pewnych zasad, a przyspieszenie o 45 dni to jest rodzaj w moim przekonaniu wycięcia z procesu ustalania mieszkańców, którzy mają ograniczone możliwości bronienia swojej przestrzeni. Bo jest to bardzo krótki okres.
Jak zamierzacie państwo powstrzymać sytuacje, w których inwestor dyktuje warunki gminie, a nie odwrotnie? Czy skrócenie procedur nie jest po prostu pretekstem do marginalizacji mieszkańców i wyeliminowania realnych konsultacji społecznych? Jakie gwarancje daje rząd, że inwestycje uzupełniające: drogi, szkoły, infrastruktura będą faktycznie realizowane, a nie tylko obiecywane na papierze, jak to niestety zwykle bywa? Dziękuję bardzo. (Oklaski)