Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ten projekt nie jest żadnym porządkowaniem przepisów. To jest polityczne narzędzie większości rządzącej, które wprost uderza w bieżącą pracę posłów, zwłaszcza posłów opozycji. Projekt komisyjny, bez indywidualnych autorów, bez jasnej odpowiedzialności, w rzeczywistości rozszerza kontrolę administracyjną nad działalnością posłów i ogranicza przestrzeń do niezależnego działania parlamentarnego.
Zespoły poselskie od lat są jednym z najważniejszych instrumentów docierania do informacji, współpracy z ekspertami, związkami zawodowymi i obywatelami szczególnie tam, gdzie władza nie chce przejrzystości. Ten projekt wprowadza mechanizmy, które pozwolą większości blokować, ograniczać lub formalnie wygaszać inicjatywy niewygodne politycznie pod pretekstem regulaminu i porządku. To jest próba zamykania drogi do dochodzenia do prawdy, do badania nadużyć władzy, do kontroli rządu, do nagłaśniania problemów prawcowników, samorządów i obywateli, których głos jest dziś ignorowany.
Jakie konkretne nadużycia zespołów poselskich uzasadniają tak głęboką ingerencję w sposób wykonywania mandatu (Dzwonek), skoro projekt w praktyce uderza w narzędzia kontroli rządu? Jakie realne gwarancje...
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Dziękuję bardzo.
Poseł Wioletta Maria Kulpa:
...daje większość sejmowa, że nowe przepisy nie będą wykorzystywane do blokowania prac zespołów opozycyjnych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)