Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To kolejny krok w stronę ograniczenia prawa do normalnego użytkowania własnej ziemi. Zmiany mogą w praktyce oznaczać zamrażanie gruntów, spadek ich wartości oraz ryzyko utraty dopłat, zwłaszcza dla rolników gospodarujących na terenach podmokłych i mozaikowych. Tak zwana: dobrowolność ochrony torfowisk jest pozorna, powiązana z warunkowością dopłat. Wystarczy niejednoznaczna interpretacja urzędnika albo błąd w klasyfikacji, aby rolnik został ukarany finansowo, mimo że działał w dobrej wierze.
Wydłużenie okresu uznania gruntów z 5 do 7 lat to z kolei kolejne usztywnienie systemu, które ogranicza możliwość reagowania na zmiany rynkowe, pogodowe i produkcyjne. To nie jest elastyczność, panie ministrze, to długoterminowe wiązanie rąk gospodarstwom.
Jakie zatem twarde, zapisane w ustawie gwarancje ochronią polskiego rolnika przed utratą dopłat i sankcjami finansowymi w przypadku sporów interpretacyjnych? Dlaczego rząd zgadza się na dalsze zaostrzenie definicji TUZ kosztem swobody gospodarowania ziemią, zamiast realnie wzmacniać konkurencyjność (Dzwonek) i bezpieczeństwo dochodowe polskich gospodarstw? Dziękuję.