Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rząd mówi dziś o wielkim wzmocnieniu Państwowej Inspekcji Pracy, tylko że ta ustawa nie daje realnych narzędzi do walki z patologiami rynku pracy. Polscy pracownicy od lat zmagają się z fikcyjnym samozatrudnieniem, wypychaniem na umowy cywilnoprawne i brakiem stabilności zatrudnienia, a rząd odpowiada projektem, który zwiększa oczekiwania wobec inspekcji pracy, ale nie daje jej ani ludzi, ani pieniędzy, ani realnych kompetencji. To nie jest wzmocnienie inspekcji pracy. To jest kolejna reforma na papierze.
Dlatego dziś pytanie brzmi: Czy rząd naprawdę chce walczyć z patologiami rynku pracy czy tylko stworzyć wrażenie działania? Jeśli projekt ma realnie wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy, to ile nowych etatów powstanie dla inspektorów pracy i o ile wzrośnie budżet tej instytucji w związku z tą ustawą? Dlaczego projekt mimo wieloletnich postulatów związków zawodowych nie daje inspektorom pracy jednoznacznych narzędzi do eliminowania fikcyjnego samozatrudnienia, które jest dziś jedną z największych patologii rynku pracy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)