Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polska już dziś ma dramatyczny niedobór lekarzy, pielęgniarek, wykładowców klinicznych i specjalistów. Pytanie, czy nowa uczelnia nie będzie niejako wysysać kadry z istniejących uczelni medycznych i szpitali. Utworzenie uczelni medycznej wymaga nie tylko tabliczki na budynku. Potrzebne są: baza kliniczna, laboratoria, symulatory, kadra, szpitale partnerskie, akademiki czy sprzęt. W związku z tym, czy termin 1 lipca 2026 r. jest realny?
Tworzymy nową instytucję równolegle, zamiast wzmacniać istniejące struktury współpracy wojskowo-medycznej. Jakie może być ryzyko? To m.in. dublowanie kompetencji, konkurencja o kadry czy chaos organizacyjny.
Skąd konkretnie zostanie pozyskana kadra dydaktyczna i kliniczna dla Wojskowej Akademii Medycznej, aby nie pogłębiać braków kadrowych w już przeciążonych szpitalach i uczelniach medycznych? Jeszcze jedno pytanie: Jaki minimalny okres obowiązkowej służby wojskowej (Dzwonek) będzie dotyczył absolwentów finansowanych przez państwo i jakie mechanizmy zabezpieczą publiczne środki, jeśli absolwent zrezygnuje ze służby? Dziękuję bardzo.