Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt nie odpowiada na fundamentalne pytania: Kto poniesie koszty inwestycji? Jaka będzie odpowiedzialność za jakość odzyskanej wody? Jakie będą rzeczywiste korzyści dla środowiska i odbiorców energii? Bez tych danych trudno ocenić, czy proponowane rozwiązanie będzie efektywne, ekonomiczne i możliwe do powszechnego wdrożenia. Projekt zakłada wykorzystanie dodatkowo oczyszczonych ścieków komunalnych w energetyce, ale nie przedstawia analizy ekonomicznej porównującej koszty budowy, instalacji, uzdatniania, magistrali przesyłowych i systemów monitoringu z kosztami dalszego poboru wód powierzchniowych. Proszę wskazać, dla ilu konkretnych elektrowni i elektrociepłowni wykorzystano takie analizy. Po ilu latach inwestycje te mają osiągnąć próg rentowności?
W projekcie ustawy nie określono właściwych parametrów jakości odzyskanej wody, odsyła się w tej sprawie do dalszych regulacji technicznych. Proszę wyjaśnić, kto będzie ponosił odpowiedzialność cywilną i finansową w przypadku uszkodzenia instalacji energetycznej wskutek tego, iż oczyszczone ścieki miały niewłaściwe parametry: przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne, operator oczyszczalni czy przedsiębiorstwo energetyczne. (Dzwonek) Czy rząd przewidział obowiązkowy system certyfikacji jakości takiej wody? Dziękuję bardzo.