Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pierwotny cel projektu jest racjonalny. Jeżeli sąd dyscyplinarny prawomocnie zawiesił architekta lub inżyniera albo skreślił go z listy, nie powinno być konieczne ponowne rozstrzyganie tej samej sprawy przez okręgową radę izby. Jednak w komisji do wąskiego projektu wpisano dwie zasadnicze regulacje. Pierwsza zobowiązuje każdego pracodawcę do zwalniania pracownika z pracy na wniosek władz izby bez określenia maksymalnej liczby dni, terminów uprzedzenia ani możliwości odmowy z powodu istotych potrzeb zakładu. Druga pozwala przez 18 miesięcy stosować równolegle stare i nowe warunki techniczne budynków. Może to oznaczać różne standardy dostępności, bezpieczeństwa czy efektywności energetycznej dla inwestycji rozpoczynanych w tym samym czasie.
Na jakiej podstawie do projektu dotyczącego wykonywania orzeczeń dyscyplinarnych dodano obowiązek zwolnienia pracownika na działalność w izbie, skoro przepis nie określa limitu takich zwolnień, minimalnego terminu powiadomienia pracodawcy ani możliwości odmowy w sytuacji zagrożenia ciągłości pracy? Kto pokryje rzeczywiste koszty zastępstwa i przestoju oraz dlaczego zasady kompensacji wynagrodzenia ma samodzielnie (Dzwonek) ustalać krajowa rada izby, a nie ustawa? Dziękuję bardzo.