Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dlaczego rząd po raz kolejny łączy w ustawie biometan z przepisami ułatwiającymi lokalizowanie elektrowni wiatrowych? Projekt wprawdzie nie zmniejsza minimalnej odległości 700 m od zabudowy, ale dopuszcza za to realizowanie inwestycji wiatrowych poprzez zintegrowany plan inwestycyjny, który jest inicjowany przez inwestora i powiązany z negocjowaną z gminą umową, oczywiście urbanistyczną. Specjaliści z branży biometanowej sami apelowali do rządu o rozdzielenie tych regulacji, ale jak widać, stanowisko rządu uparcie dąży do ciągłego zaogniania tej sytuacji, a wręcz zaszywania tych rozwiązań. Bo jak słusznie stwierdził jeden z posłów, rząd specjalnie zaszywa w projektach ustaw zapisy, które nie będą do przyjęcia przez prezydenta. Macie wtedy paliwo do uderzania w prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, sami stwarzając takie ogniska zapalne.
Dlaczego w projekcie przedstawionym jako wsparcie biometanu ukryto kolejne ułatwienia dla deweloperów wiatrowych? Jak rząd zagwarantuje, że w procedurze ZPI głos mieszkańców będzie ważniejszy (Dzwonek) niż interes i możliwości finansowe inwestora? Dziękuję bardzo. (Oklaski)