Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Muszę przyznać, że jak zobaczyłem w harmonogramie te punkty, to wyglądało to na osobliwy powrót do przeszłości. To my w takim wypadku jesteśmy czy nie jesteśmy? Jeśli nie jesteśmy i przez te kilkadziesiąt lat nic się absolutnie nie stało, to po co to w tym momencie robimy? Żeby to uporządkować? No dobrze, uporządkujmy, tylko że kwestia jest taka, że skoro nie rodzi to żadnych skutków prawnych, to po co w ogóle nad tym debatujemy? Skoro nic się nie zawaliło, nic się nie zmieniło przez te kilkadziesiąt lat, po co w ogóle o tym teraz mówimy? Powiem szczerze, że jest to osobliwe, że się wykazaliście taką czujnością akurat w tym momencie. Ja bym chciał się dowiedzieć, co tak naprawdę skłoniło was w tym momencie do tego, skoro nie zorientowaliście się przez kilkadziesiąt lat, że nie mamy ratyfikowanych umów. Mam nadzieję, że nie będziemy zaraz ratyfikować np. umowy unii polsko-litewskiej, bo czemu nie? Nie, serio, to jest oczywiście śmieszne, ale generalnie przecież jeśli umowa międzynarodowa z 1944 r. obowiązywała, to obowiązuje. Chyba nie będziemy zaprzeczać temu faktowi.
Ja tak naprawdę chcę się dowiedzieć, czy to jest w ogóle kwestia rzeczywistego interesu Polski czy to jakieś takie biurokratyczne odfajkowanie problemu wobec międzynarodowych instytucji finansowych. Konfederacja stoi na stanowisku, że Polska powinna skupiać się na własnym interesie narodowym, a nie nadrabiać zaległości w realizacji agendy globalnych organizacji, które od dawna tracą znaczenie i zaufanie. Wiemy, że układ z Bretton Woods tak naprawdę się wali i już dawno zmienił swoje znaczenie od samego początku jego zawarcia. Więc naprawdę skończmy z tym osobliwym powrotem do przeszłości. Zajmijmy się jakimiś poważnymi rzeczami. Dziękuję. (Oklaski)