Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Może trochę łyżki dziegciu, mimo wszystko. Ocena działalności politycznej Szymona Hołowni, z mojego punktu widzenia, jest negatywna. Niejednokrotnie atakował Konfederację i naszych polityków w sposób bezpardonowy i nieuczciwy. Zapraszał do wspólnego zdjęcia zalegalizowanych migrantów, którzy naszą granicę przekroczyli nielegalnie.
(Głos z sali: Ojej...)
To nie są jedyne różnice polityczne, o których można jeszcze długo mówić. Gdyby prowadził skuteczniejsze negocjacje koalicyjne, być może dziś nadal pełniłby funkcję marszałka Sejmu i nie musielibyśmy być świadkami wyboru na funkcję drugiej osoby w państwie człowieka, który wychwalał sowieckich zbrodniarzy. Natomiast jako marszałek Szymon Hołownia wykonywał swoje obowiązki rzetelnie i sprawiedliwie. Opozycja była traktowana uczciwie, projekty Konfederacji nie były blokowane, głos zabieraliśmy wtedy, kiedy nam przysługiwał, a obrady prowadzone były sprawnie i z realną troską o porządek. W sposób oczywisty podniósł tym poziom, w porównaniu do poprzedniej kadencji Sejmu. I to powinno być zapamiętane.
Kwestia konsultacji społecznych to jest naprawdę bardzo pożyteczne narzędzie, żeby dowiedzieć się, co Polacy sądzą o ustawach. Niejednokrotnie zaglądałem tam wcześniej, żeby sprawdzić, co Polacy o nich myślą, zanim przemawiałem z mównicy. Nie muszę się przecież ze wszystkimi opiniami zgadzać, ale warto wiedzieć, co ludzie sądzą o naszej pracy. Dlatego dziękuję, panie marszałku, za tę pracę. W głosowaniu Konfederacja poprze pana kandydaturę na funkcję wicemarszałka Sejmu, ponieważ każdy klub powinien mieć swojego reprezentanta w Prezydium. Dziękuję bardzo. (Oklaski)