Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę podkreślić dokładnie to samo, zgadzam się z tym, co powiedział mój przedmówca, mój kolega Ryszard Wilk, poseł Konfederacji. Powiem szczerze, że czasem opowiadam taką historię. Niejednokrotnie jest tak - pewnie każdy z nas się z czymś takim spotkał - że dzwoni przedstawiciel jakiegoś banku i pyta w ten sposób: Co by pan zrobił, gdyby miał pan dodatkowe 20 tys. zł wolnej gotówki? Może jakaś wycieczka, może jakaś inwestycja, może jakiś remont? Wszystko fajnie, tylko ja o coś od razu pytam: Ale czy będzie trzeba to potem spłacić? Dostaję odpowiedź: No tak, trzeba spłacić. Odpowiadam: To nie, dziękuję.
I tak jest generalnie trochę z wami w tym rządzie. Ucieszyliście się z tego, że dostaniecie pieniądze, które potem i tak będziecie musieli spłacić, co więcej - z odsetkami. Tyle tylko, że problem polega na tym, że to nie wy to spłacicie, tylko będą to spłacać obywatele, co więcej - do 2057 r. Wy tutaj zaciągacie po prostu tylko i wyłącznie zwykły dług. Oczywiście piękne są rzeczy, na które ten pieniądz może pójść, tyle że ten pieniądz to jest pieniądz polskiego podatnika i dług naszych kolejnych pokoleń. Dziękuję. (Oklaski)