Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W ostatnich dniach jedna z telewizji wyemitowała poruszający reportaż pt. ˝Niewidzialni˝, pokazujący dramatyczną sytuację młodych ludzi, ludzi w wieku 18-25 lat, którzy wchodzą w dorosłość bez domu, bez wsparcia i bez poczucia bezpieczeństwa. To osoby w kryzysie bezdomności, których nie widać w systemie, bo nie pasują do stereotypu osoby bezdomnej. Często wyglądają normalnie, mają telefon, czyste ubranie, pracują dorywczo, a jednak nie mają dokąd wrócić, nie mają własnego miejsca, nie mają żadnego oparcia.
Wielu z nich to wychowankowie pieczy zastępczej, osoby z rodzin przemocowych i trudnych środowisk. W wieku 18 lat dostają symboliczne wsparcie i zostają sami na zasadzie: jesteś dorosły, radź sobie sam. To nie jest wybór, to brak alternatywy. Problem narasta z każdym rokiem, szybciej, niż chcielibyśmy to przyznać. Obecny system wsparcia nie odpowiada na potrzeby młodych dorosłych, nie odnajdują się oni w modelu noclegowni i schronisk, a jednocześnie nie mają żadnego innego narzędzia startu w dorosłe życie. Dlatego uważam, że państwo musi potraktować ten problem poważnie i systemowo. (Dzwonek) Młodzi ludzie w kryzysie bezdomności nie mogą pozostawać niewidzialni dla instytucji publicznych. Temat musi zostać potraktowany z należytą uwagą i trzeba rozpocząć realną dyskusję o wsparciu młodych ludzi wchodzących w dorosłość bez zaplecza rodzinnego. To nie wsparcie socjalne, a inwestycja, przełamanie trudności, by młody człowiek mógł stać się samodzielny i przyniósł pożytek narodowi.