Tak jest.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej sprzeciwiło się wpisaniu anestezjologii i intensywnej terapii na listę zawodów deficytowych, wskazując na ryzyko związane z dopuszczeniem do pracy lekarzy spoza Unii Europejskiej bez pełnej weryfikacji kwalifikacji. Zwrócono uwagę, że w niektórych państwach szkolenie specjalizacyjne trwa znacznie krócej niż w Polsce, co rodzi poważne wątpliwości co do porównywalności kompetencji. Podniesiono także kwestię nieznajomości języka polskiego i rzetelnej nostryfikacji dyplomów.
W związku z tym pytam, czy Ministerstwo Zdrowia przeprowadziło analizę porównawczą programów specjalizacyjnych lekarzy spoza Unii Europejskiej i ich zgodności z polskimi standardami kształcenia w anestezjologii. Ilu lekarzy spoza Unii Europejskiej zostało dopuszczonych do wykonywania zawodu w trybach uproszczonych w ostatnich 2 latach i ilu z nich pracuje obecnie na oddziałach zabiegowych oraz intensywnej terapii? Jakie konkretne mechanizmy weryfikacji kompetencji i znajomości języka polskiego są stosowane przed dopuszczeniem takich lekarzy do samodzielnej pracy przy pacjencie? Czy rząd planuje utrzymać kierunek wpisywania kolejnych specjalizacji na listę zawodów deficytowych mimo sprzeciwu samorządu lekarskiego?