Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie o rzeczywisty cel tej zmiany. Oczywiście słyszymy w uzasadnieniach, że chodzi o porządkowanie systemu przedawnień i poprawę przejrzystości przepisów. Tymczasem w praktyce projekt prowadzi do dokładnie odwrotnego skutku. Dziś obowiązuje jasna zasada: jeżeli przedawnia się zobowiązanie podatkowe, ustaje także karalność przestępstwa polegającego na uszczupleniu tej należności.
Projekt tę zasadę znosi i jednocześnie wprowadza możliwość orzeczenia obowiązku zapłaty równowartości uszczuplonego podatku w postępowaniu karnym. W efekcie powstaje bardzo prosty mechanizm. Jeśli administracja skarobowa nie zdąży zakończyć postępowania podatkowego przed upływem terminu przedawnienia, będzie mogła sięgnąć po postępowanie karno-skarbowe i w ten sposób odzyskać pieniądze, należność, która w postępowaniu podatkowym już się przedawniła. Czyli zamiast uporządkowania systemu przedawnień mamy w istocie stworzenie nowej drogi obchodzenia przedawnień zobowiązań podatkowych. Dlatego pytam wprost: Czy rząd nie widzi, że w praktyce doprowadzi to do sytuacji (Dzwonek), w której postępowania w sprawie przedawnień karno-skarbowych będą wszczynane nie po to, by ścigać przestępstwa, lecz po to, aby fiskus mógł odzyskać przedawnione zobowiązania podatkowe? A może jest to celowy zabieg? Dziękuję.