Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pani Poseł! Pani powiedziała tutaj, z mównicy, że ta informacja bieżąca jest po to, żeby PiS miał lepsze wyniki w sondażach. Rozumiem, że pompujecie ten dług właśnie po to, żeby oni mieli lepsze sondaże. Chyba jednak nie powinno to iść w tę stronę. (Oklaski)
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Mamy dzisiaj do czynienia z dramatycznym pogorszeniem sytuacji finansów publicznych. To jest obiektywny fakt, jak można się wyrazić, oczywiście niezbyt parlamentarnie. Po 2 latach rządów obecnej koalicji dług publiczny rośnie, zbliża się do poziomu 2 bln zł. To jest fakt. To macie normalnie w dokumentach. Jednocześnie już po 2 miesiącach tego roku deficyt budżetowy sięgnął blisko 50 mld zł. To też jest fakt. To nie są abstrakcyjne liczby. Efektem jest to, że rosną koszty obsługi długu. Te kwoty sięgają dziesiątek miliardów rocznie i będą dalej rosnąć. Te pieniądze nie idą na leczenie pacjentów, nie idą na skracanie kolejek, ale na odsetki. Państwo nie może funkcjonować jak karta kredytowa bez limitu. (Dzwonek) Musicie się ogarnąć, musicie w końcu uporządkować finanse publiczne. Dziękuję.