Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Dzisiaj w polskim parlamencie debatujemy nad niezmiernie ważnym dokumentem, ważnym, bo będzie decydował o życiu każdego Polaka, każdej polskiej rodziny, o funkcjonowaniu polskich przedsiębiorców. Ogromny deficyt, ogromne zadłużenie, ogromny dług. Z tego dokumentu dzisiaj z polskiego parlamentu do Polaków nie płyną optymistyczne informacje. Nie płyną, bo to, co proponujecie w tym budżecie, to są rozwiązania, które sprawią, że Polakom będzie się żyło na pewno gorzej.
I jeszcze jedno: ciągle gloryfikujecie ten dokument, który nazywacie tak doskonałym. Wsparcie dla samorządów, nowe finanse samorządów. Rozmawiam z samorządowcami, byłem 8 lat wojewodą. Małe samorządy, małe gminy wiejskie będą miały stagnację, stracą pieniądze na inwestycje, nie będą mogły już realizować tych inwestycji, które tak wspaniale przez ostatnie 8 lat były realizowane.
Drodzy państwo, ten budżet, który proponujecie dzisiaj w polskim parlamencie, który wejdzie w przyszłym roku, sprawi, że przestaniecie mówić o uśmiechniętej Polsce. (Oklaski)