Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Każdy z nas chce, aby szkoła była miejscem bezpiecznym, sprzyjającym nauce, a także wolnym od nadmiernego wpływu telefonów komórkowych. Tyle się przecież o tym mówi w ostatnim czasie. W tej sprawie panuje powszechna, szeroka zgoda. Nie oznacza to jednak, że należy bezkrytycznie przyjmować każdy projekt przedstawiany pod hasłem: dla dobra dzieci. Mam wątpliwości, czy proponowana nowelizacja rzeczywiście rozwiązuje problem, czy jedynie ma stworzyć wrażenie działania, tak jak powiedziała pani poseł w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości, bo taki jest trend, bo tak chcą Polacy i dlatego wprowadzamy taką ustawę. Ten projekt to także kolejny przykład odbierania autonomii szkole. Obowiązujące przepisy już dziś pozwalają szkołom określić w statutach zasady korzystania z telefonów komórkowych i wiele szkół zrobiło to bardzo skutecznie. (Dzwonek) Wypracowano rozwiązania dostosowane do wieku uczniów, specyfiki placówek i lokalnych potrzeb.
Pani Minister! Czy naprawdę każdą kwestię organizacyjną trzeba regulować ustawą? (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)