Wystąpienie w Sejmie · 11 września 2025

Informacja Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Obrony Narodowej na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony

Mówi: Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL-TD) · 40. posiedzenie Sejmu, punkt 57. porządku obrad

Dziękuję bardzo.

Szanowny Panie Marszałku! Panowie Generałowie! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! W nocy z 9 na 10 września 2025 r. Federacja Rosyjska dokonała zmasowanego ataku dronowo-rakietowego na obiekty znajdujące się na Ukrainie. Ale dokonała też rzeczy bez precedensu. Doszło do wielokrotnego naruszenia, intencjonalnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowe statki powietrzne skierowane na Ukrainę, które dotarły do Polski w sposób według nas intencjonalny.

Dzisiejsza debata jest przedstawieniem informacji, ale też dobrym momentem do dyskusji o dalszych działaniach, o tym, co się dzieje na wojnie wywołanej przez Federację Rosyjską, o naszym wsparciu, naszych odpowiedziach, o Sojuszu Północnoatlantyckim, o działaniach, które należy podejmować, które są podejmowane i które będziemy wspólnie podejmować w przyszłości.

Chciałbym zacząć od słów powitania tych i podziękowania tym, którzy niezależnie od barw partyjnych, od naszych światopoglądów, poglądów, od tego, skąd jesteśmy, na kogo głosujemy, są naszymi bohaterami, są wspólnym mianownikiem bezpieczeństwa państwa polskiego. Jest z nami szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego pan gen. Wiesław Kukuła. (Oklaski) Jest z nami dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych pan gen. Maciej Klisz. (Oklaski) Są w całej Polsce oficerowie, podoficerowie, żołnierze Wojska Polskiego, którzy w niestrudzony, niezłomny sposób strzegą granic bezpieczeństwa państwa polskiego, nie szczędzą zdrowia, a jeżeli przychodzi taka konieczność w naszej historii, to nie szczędzą również krwi i życia własnego. (Oklaski) Na ręce naszych dowódców składam wyrazy uszanowania, podziękowania, jak myślę, od nas wszystkich, niezależnie od tego, skąd jesteśmy.

To są dowódcy, którzy bezpośrednio koordynowali akcję, w wyniku której pierwszy raz nad terytorium NATO strącono rosyjskie bezzałogowce. Pan gen. Maciej Klisz, dowódca operacyjny, osobiście wydawał rozkazy użycia broni, zestrzelenia obcych statków powietrznych. (Oklaski) To jest sytuacja bez precedensu w historii. Nigdy po II wojnie światowej nie było takiej operacji. Od kiedy jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tej części świata, w tej części naszej Europy nie było takiego momentu.

Drugie podziękowania chciałbym skierować, jak myślę również w imieniu nas wszystkich, do naszych sojuszników. Tej nocy nie byliśmy sami, inaczej niż w wielu momentach naszej historii. Tej nocy byliśmy z naszymi sojusznikami z NATO, naszymi przyjaciółmi z Ukrainy, z innych państw, takich jak Australia. W przestrzeni powietrznej operowały królewskie siły powietrzne Królestwa Niderlandów. Operowali razem z nami Włosi. Wspierały nas wojska niemieckie swoimi bateriami Patriot rozmieszczonymi wokół lotniska Jasionka. Wszystko odbywało się w konsultacji z dowództwem w Brunssum. Byliśmy o wszystkim informowani i my informowaliśmy o wszystkim. Wspólne decyzje, wspólne działania, koordynacja. NATO zdało egzamin. NATO nie uległo rosyjskiej presji. (Oklaski) NATO pokazało swoją jedność. O działaniach, które są podejmowane później, będę za chwilę mówił.

Pozwólcie, że teraz przedstawię harmonogram tej nocy, która jest momentem bardzo trudnym, jak zawsze w takich sytuacjach, szczególnie trudnym dla naszych obywateli. Jeszcze raz chyba wszyscy, może po raz kolejny, uświadomiliśmy sobie, jak blisko jest wojna, że od ponad 3 lat na terytorium Ukrainy, naszego sąsiada, blisko polskich granic, trwa pełnoskalowa, niczym nieuzasadniona agresja na wolność, na prawa człowieka, na życie - od najmniejszych dzieci, gdy wciąż lecą bomby na żłobki, przedszkola i szpitale, po tych, którzy bronią Ukrainy, po żołnierzy ukraińskich.

W nocy z 9 na 10 września Rosja wykorzystała do ataku 458 środków napadu powietrznego, w tym 415 dronów. Tylko w pierwszych 10 dniach września Rosja użyła 2600 bezzałogowych statków powietrznych. Z naszych informacji wynika, że drony były wystrzeliwane w rejonie Briańska, Kurska, Orła, innych lokalizacji w Kraju Krasnodarskim oraz Krymu. W momencie kiedy podejmujemy informacje, widzimy, że na Ukrainie są podnoszone systemy, zapalają się czerwone lampy alarmowe również w naszym dowództwie operacyjnym, w Centrum Operacji Powietrznych. Wtedy dowódca operacyjny uruchamia wszystkie niezbędne procedury i tak też było wieczorem 9 września. Ok. godz. 21 odbywam rozmowę z panem gen. Kliszem, on mówi już o pełnej gotowości, już wtedy przygotowujemy wszystkie nasze systemy i uprzedzamy sojuszników. Podrywane są... O godz. 20.55 aktywowany jest samolot wczesnego ostrzegania Saab 340. Następnie po uzyskaniu pierwszych informacji o atakach na Ukrainie ok. godz. 21.30 podniesiono gotowość narodowych i sojuszniczych drużyn, sił i środków systemu ochrony powietrznej.

Oprócz systemów narodowych i sojuszniczych działają też informacje, które spływają do nas z Ukrainy. Chciałbym powiedzieć o bardzo dobrej współpracy i wymianie informacji pomiędzy naszym wojskiem a wojskiem ukraińskim. Chciałbym za to podziękować. Podrywane są samoloty i śmigłowce, w tym samoloty sojusznicze wczesnego ostrzegania, samoloty F-35, sojusznicze holenderskie, polskie F-16, nasze śmigłowce Mi-24, Mi-17, black hawki, sojusznicze tankowce. W trakcie operacji tankowane były sojusznicze i polskie samoloty. Podczas operacji, tak jak wspominałem, na bieżąco jest prowadzona wymiana informacji, analiza z sojuszniczym dowództwem operacyjnym w Brunssum.

W trakcie rosyjskiego ataku przestrzeń powietrzna RP została wielokrotnie naruszona przez obiekty typu dron. Pierwsze naruszenie naszej granicy w przestrzeni powietrznej odnotowano ok. godz. 23.14. Łącznie potwierdzono 19 naruszeń naszej granicy. Naruszenia przestrzeni odnotowano zarówno na granicy z Ukrainą, jak i na granicy z Białorusią. Dowódca operacyjny, po uzyskaniu informacji i zobrazowaniu obiektów, odnośnie do tych obiektów, które stanowiły zagrożenie, podejmuje decyzję o likwidacji, o unieszkodliwieniu i zestrzeleniu. Wszystkie zestrzelenia zostały zrealizowane po uzyskaniu odpowiednich zgód udzielanych przez dowódcę operacyjnego. O godz. 7.58, mając na uwadze zakończenie aktywności w przestrzeni powietrznej Białorusi i Ukrainy, dowódca operacyjny zdecydował o obniżeniu stopnia gotowości systemu obrony powietrznej oraz otwarciu przestrzeni powietrznej nad południowo-wschodnią Polską.

Systemy obrony powietrznej działały zgodnie z procedurami. Wojsko zareagowało stosownie do zagrożenia. Na bieżąco o wszystkich działaniach byliśmy informowani jako Ministerstwo Obrony Narodowej, wielokrotnie w kontakcie, ale nie przeszkadzając. Chciałbym też wyraźnie podkreślić, że wszystkie ośrodki władzy, pan prezydent, pan premier, Ministerstwo Obrony Narodowej... Wszystkie informacje pomiędzy nami, Biurem Bezpieczeństwa Narodowego były przekazywane, konsultowane, ale też daliśmy szansę na podejmowanie decyzji i działania wojskowych. Jest odpowiedzialność polityczna, są działania militarne. Jedne i drugie nie zastępują siebie, muszą się uzupełniać i nawzajem wspierać. To zdało egzamin w tym wypadku.

Chciałbym bardzo podziękować panu prezydentowi, Biuru Bezpieczeństwa Narodowego, wszystkim współpracownikom za współpracę z rządem, za jedność, bo to był też test, który przeprowadza Federacja Rosyjska, test naszej narodowej jedności, ale też politycznej odpowiedzialności. Ten egzamin został zdany. Nie zawsze się to w naszej historii też udawało. Były przypadki, w których emocje, chimery, można powiedzieć, polityczne brały górę nad strategią bezpieczeństwa. W tym wypadku i w każdym następnym zwycięży strategia Polski bezpiecznej, Polski współpracującej i polityków odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, współpracujących niezależnie od emocji politycznych.

Wszystkie te podejmowane działania, takie jak zamknięcie lotnisk, były podjęte z uwagi na operowanie naszego lotnictwa. Zostało zamknięte lotnisko w Modlinie, Warszawie, Rzeszowie, Lublinie, przestrzeń powietrzna, żeby umożliwić statkom powietrznym, zarówno śmigłowcom, jak i samolotom, dobre operowanie bez przeszkód.

Aktualnie trwają poszukiwania - w wielu miejscach zakończono już poszukiwania - zestrzelonych dronów oraz ich identyfikacja. Do poszukiwań i zabezpieczenia szczątków dronów, które mogły spaść na terytorium Polski, skierowane zostały naziemne zespoły poszukiwawczo-ratownicze oraz patrole saperskie. W sumie skierowano ponad 300 żołnierzy z jednostek Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. W działania zaangażowani są również żołnierze Żandarmerii Wojskowej. Wszystko odbywa się i odbywało się w koordynacji z polską Policją, strażą pożarną, terenowymi jednostkami administracji państwowej, a także samorządami, z którymi współpracujemy. Nie odnotowano osób poszkodowanych w rosyjskim ataku. Mówię o osobach. Jeden budynek został uszkodzony. Dotychczas akcja poszukiwawcza doprowadziła do odnalezienia szczątków 16 obiektów.

Dowódca operacyjny ma za zadanie sporządzić pełnowartościowy raport z analizą zdarzenia, analizą wszystkich podejmowanych decyzji, ale również z wnioskami i rekomendacjami, które należy zastosować. Po tych działaniach zostają podjęte działania o charakterze politycznym, strategicznym, zarówno w kraju, jak i w Europie i na świecie. Rano odbywa się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, spotkanie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego prezydenta i premiera wraz z współpracownikami, dochodzi do wielokrotnych konsultacji z naszymi sojusznikami. W efekcie spotkania prezydenta i premiera Rzeczypospolitej uruchamiamy art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego mówiący o współpracy, konsultacjach, ale też o działaniach, które należy podjąć w celu zabezpieczenia poziomu bezpieczeństwa któregokolwiek z państw członkowskich. To nie jest standardowe, że jest tak szybka zgoda wszystkich sojuszników, wszystkich państw, które przecież, jak wiecie, mają czasem inne spojrzenie na trwający w Ukrainie konflikt. Ale w tej sprawie wszyscy sojusznicy natychmiast nas poparli. 10 września o godz. 10 została już uruchomiona procedura art. 4 na spotkaniu ambasadorów państw NATO w Brukseli. (Oklaski)

Nasi sojusznicy prowadzili z nami wielokrotnie dialog. On trwa cały czas. Przed chwilą zakończyłem kolejną rozmowę z ministrem obrony Królestwa Niderlandów, któremu jeszcze raz podziękowałem za wsparcie, ale też za deklarację dalszej pomocy. Te rozmowy prowadził zarówno prezydent, jak i premier. Prezydent rozmawiał z prezydentem Trumpem. Premier przeprowadził dialog, spotkania on-line z prezydentem Ukrainy, prezydentem Francji, premier Włoch, kanclerzem Niemiec, premierem Wielkiej Brytanii, premierem Holandii i z innymi przywódcami. Ja rozmawiałem i pozostaję w kontakcie z nowo powołanym premierem Francji, z ministrami Wielkiej Brytanii, Republiki Federalnej Niemiec, Włoch, Szwecji, Finlandii, Holandii, Słowacji, Czech, Litwy, Łotwy. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Dziękuję też za deklarację kontaktu ze strony naszych sojuszników kanadyjskich i amerykańskich. Do tych rozmów będzie dochodziło jeszcze dzisiaj w godzinach wieczornych. Swoją sojuszniczą jedność potwierdzają wszystkie państwa NATO, również Dania, z której ministrem będę dzisiaj rozmawiał.

To nie są tylko słowa solidarności. Polska w swej historii słyszała wiele razy słowa solidarności - akty pustych gestów. Dzisiaj mamy konkretne deklaracje. Holendrzy przyspieszają dostarczenie do Polski dwóch z trzech swoich baterii Patriot, decydują o rozmieszczeniu systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu oraz systemów obrony antydronowej, wysyłają 300 żołnierzy. Konkretne deklaracje składają nasi południowi sąsiedzi Czesi - o delegowaniu trzech śmigłowców Mi-17, bardzo dobrze doświadczonych drużyn i ok. 100 żołnierzy. Swoje deklaracje zabezpieczenia wschodniej flanki NATO w postaci samolotów Rafale, samolotów Eurofighter składają zarówno Francuzi, jak i Brytyjczycy. Kilkukrotne rozmowy z ministrem obrony Szwecji, która jest naszym partnerem strategicznym. Niedawno kupili polskie pioruny, teraz chcą wysłać po raz kolejny swoje samoloty i środki zabezpieczenia w oddziaływaniu przeciwlotniczym, przeciwrakietowe, obrony powietrznej, wzmocnienia sojuszniczej obrony powietrznej.

Celem konsultacji w ramach art. 4 jest stworzenie odpowiedniej odpowiedzi na prowokacje rosyjskie. One mają miejsce od pewnego czasu we wszystkich państwach wschodniej flanki NATO. Do tej pory były jednorazowe, gdzie można było zawsze szukać... Przez stronę rosyjską to tłumaczenie było często stosowane: omyłkowe. Tak to było tłumaczone. Ale jeżeli to jest 19 naruszeń przestrzeni powietrznej, kilkanaście bezzałogowych statków powietrznych, jeżeli mamy do tego doświadczenia działania i operowania na Bałtyku, zakłócenia GPS-u, dronów, które wlatują i rozbijają się na Litwie, Łotwie, w Estonii, Rumunii, wielokrotnie u naszych partnerów z Mołdawii, naruszenia przestrzeni powietrznej państw skandynawskich, flotę cieni, wszystkie agresywne działania prowadzone przez Federację Rosyjską, należy w wyniku konsultacji w ramach art. 4 ustanowić radykalną odpowiedź wzmocnienia obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej. Takie działania zostały podjęte na Bałtyku. Z naszej inicjatywy rok temu ustanowiono stałą operację ˝Baltic Sentry˝ - straż, ˝Warta Bałtycka˝, operowanie sojuszniczymi okrętami oraz zabezpieczenie przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem. To samo trzeba zrobić na wschodniej flance NATO.

Na wniosek polskiego ministra spraw zagranicznych pana premiera Sikorskiego Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych zajmie się sprawą zagrożenia, agresywnego naruszenia bezpieczeństwa państwa polskiego, tego nieprzypadkowego natarcia dronów, pojawienia się ich w przestrzeni powietrznej Polski. Mamy sojusznicze wsparcie, które jest deklarowane i które koordynuje gen. Grynkewich, głównodowodzący sił amerykańskich, sił sojuszniczych w Europie, z którym pan gen. Kukuła wczoraj wielokrotnie był w kontakcie. Prowadzi analizę, przekazuje zapotrzebowanie. Za niespełna 30 minut spotka się Komitet Wojskowy NATO, na którym będzie podejmowana sprawa działania na rzecz zwiększenia obronności wschodniej flanki NATO. Przekazujemy stosowne uwagi i stosowne zapotrzebowanie.

To działanie Federacji Rosyjskiej jest wymierzone też przeciwko polskim obywatelom, i to nie tylko w sposób fizyczny. Jest wymierzone przeciwko polskim obywatelom w celu siania zamętu, skłócania, siania dezinformacji. Ta noc obfitowała w uaktywnienie się wielu kont, które siały dezinformację, ale jeszcze więcej tej dezinformacji było już po zakończeniu działań operacyjnych w polskiej przestrzeni powietrznej - próba zrzucenia tej odpowiedzialności na stronę ukraińską. Takich wpisów, szczególnie na portalu Facebook, było bardzo dużo. To jest próba osłabienia chęci wspierania Ukrainy przez NATO i przez Polskę. Polska jest głównym hubem udzielającym pomocy Ukrainie. Przez nasze terytorium przechodzi 90%, a czasem i 95% wsparcia dla walczących w Ukrainie. Dzieje się to nieprzerwanie od drugiego dnia konfliktu, od drugiego dnia pełnoskalowej agresji. Bez Polski nie ma walczącej Ukrainy. Moskwa dobrze wie o tym, że osłabienie relacji polsko-ukraińskich w tym wymiarze związanym z bezpieczeństwem, również państwa polskiego i całego NATO, leży w jej interesie. Uzyskanie takiego efektu, że w Polsce będzie więcej osób przeciwko wsparciu dla Ukrainy niż za, leży w jej interesie. Polska się temu nie podda. (Oklaski) Wierzę, że wspólnie z tej sali wyślemy dzisiaj jasny komunikat. Wiemy, gdzie znajduje się granica polskiego bezpieczeństwa - ona jest dzisiaj na froncie rosyjsko-ukraińskim. To jest granica polskiego bezpieczeństwa, dlatego decyzje podejmowane przez naszych poprzedników, dotyczące udzielenia tego wsparcia były dobre. Zdaję sobie sprawę, że jako społeczeństwo, naród jesteśmy czasem zmęczeni i z czasem oswajamy się z konfliktem, bo to jest ludzkie. Ale myślę, że to wydarzenie jeszcze raz musi nam uświadomić, w jak niebezpiecznych czasach żyjemy, jak odpowiedzialnie trzeba się zachowywać i podejmować wspólne działania na wiele lat, a nie na dekady czy kadencje, jak bardzo trzeba być ostrożnym w pozyskiwaniu informacji i w wierze w to, co widzimy w Internecie, i jak bardzo trzeba szukać wspólnego mianownika, a ten mianownik pod postacią bezpieczeństwa i wojska jest chyba najlepszy w dzisiejszych czasach.

Druga rzecz: tym, co chciała wywołać Federacja Rosyjska, według naszej analizy, jest sprawdzenie reakcji NATO i sprawdzenie jedności NATO. Wielokrotnie w wypowiedziach, wystąpieniach, w różnych miejscach przewijał się w ostatnim czasie brak wiary w sojuszników, szukanie wrogów tam, gdzie ich nie ma. Dni 9 i 10 września 2025 r. po raz kolejny pokazały, że zagrożenie jest ze Wschodu, a nie z Zachodu, że nasi wrogowie są na wschodzie, a sojusznicy są na zachodzie. (Oklaski) Możemy mieć różne bilateralne sprawy, mamy swoją historię, o której nigdy nie zapomnimy, relacje, które trzeba wyjaśniać, i działania, które też trzeba w tej sprawie podejmować, ale to nie może nam nigdy przesłonić strategii na dziś i na jutro, bo dbanie o bezpieczeństwo nie jest dbaniem o przeszłość, tylko dbaniem o przyszłość. Dlatego ten sygnał wsparcia dla Ukrainy, jedności NATO, odpowiedzialności polityków i siły społeczeństwa w walce z dezinformacją może być najlepszym efektem trudnego doświadczenia, jakim jest naruszenie przestrzeni powietrznej. Jestem przekonany, że ten egzamin jako Polacy zdamy celująco, bo jesteśmy narodem odpowiedzialnym, odważnym, a zjednoczeni jesteśmy niezwyciężeni. (Oklaski)

Wspominanie Bitwy Warszawskiej jest jak najbardziej zasadne w wielu tego typu przypadkach, bo to jest polityka oparta na zwycięstwie. To jest polityka pamięci, gdzie zwycięstwo jest czymś, co nas inspiruje i łączy. Niech nas zainspiruje po raz kolejny. To nie przekreśla różnych spraw, które trzeba wyjaśnić zarówno z Ukrainą, jak i np. z Niemcami, ale nie można nigdy dopuścić do tego, że emocje czy krótkofalowe zyski polityczne przesłonią strategiczne wsparcie dla walczącej Ukrainy. Każdy dzień zużywania wojsk Federacji Rosyjskiej przez wojska ukraińskie to dzień więcej dla bezpieczeństwa Polski i NATO, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. (Oklaski) Jest to też wymiar kulturowy, religijny, chrześcijański, można powiedzieć, ważny dla nas wszystkich, dla większości z nas, ale tak naprawdę jest to też wymiar etyczny, ważny dla każdego z nas, niezależnie skąd są te inspiracje. Kiedy giną dzieci, kiedy bomby, rakiety, drony uderzają w przedszkola, żłobki i szpitale, to po ludzku trzeba innych wspierać i po ludzku trzeba okazywać wsparcie i nieść pomoc w granicach i na zasadach, które jesteśmy w stanie udźwignąć. (Oklaski) Polska w tej wojnie była pierwsza do pomocy - i bardzo dobrze. Udało się wtedy uzyskać jedność. Czy po zmęczeniu, emocjach, które są dzisiaj w Polsce, jest możliwość na nowo ją uzyskać? Wierzę, że tak, ale to już zależy wyłącznie od nas, od naszego postępowania. Ten moment to też jest moment, w którym trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że trzy filary polskiego bezpieczeństwa muszą ze sobą koegzystować.

Silna armia, która się buduje. Największym wrogiem wszystkich zdolności operacyjnych naszej armii jest czas.

Strategia, którą przyjąłem, obejmując rząd ministra obrony narodowej, nie zrywania kontraktów, tylko zawierania nowych, nie negowania przeszłości, tylko budowania lepszej przyszłości, jest w moim poczuciu najbardziej odpowiednia i najbardziej odpowiedzialna i będę ją z całą stanowczością i ze wszystkich sił kontynuował. (Oklaski) Nie dla poklasku, nie dla satysfakcji politycznej, ale dlatego, że zrywanie kontraktów w kadencji 4-letniej czy nawet 8-letniej byłoby głupotą, bo dostawy kontraktów, które zawieramy dziś, wczoraj, 3 lata temu, czasem są za 2 lata, 5 lat, a czasem za 7 lat.

Najlepszym przykładem jest budowa wielowarstwowej obrony powietrznej państwa polskiego. Gdyby nie kontynuacja działań, nie byłaby ona możliwa i ani działania moje, ani moich zacnych poprzedników nie byłyby wtedy skuteczne. Bo program ˝Wisła˝, rozłożony na kilka faz, był realizowany zarówno w poprzedniej kadencji, jak i w tej: umowy są podpisywane i sprzęt jest dostarczany w tej kadencji. To jest jeden z największych programów, wart 77,5 mld zł. Program ˝Narew˝ - 61,8 mld, program ˝Pilica+˝ - 19 mld. W sumie do tej pory, w ostatnich latach, w tej i poprzedniej kadencji, wydatkowaliśmy i zakontraktowaliśmy sprzęt budowy wielowarstwowej obrony powietrznej państwa polskiego na sumę 165 mld zł, a planowane jest i zabezpieczone 230 mld zł.

[…] Pełna treść w dokumencie źródłowym.

Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Władysław Kosiniak-Kamysz