Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Gdy rząd lub Sejm obraduje na temat rolnictwa, blady strach pada na polskich rolników, co znowu ci biurokraci wymyślą. I nie ma co się im dziwić, bo doświadczenie wskazuje na to, że kolejne obrady to kolejne przeszkody i problemy w normalnym działaniu gospodarstw rolniczych.
Na ostatnich dożynkach na terenie województwa opolskiego, które miały miejsce na lotnisku opolskim w Polskiej Nowej Wsi, pytałem rolników, czego by najczęściej oczekiwali od władz. I najczęściej padała odpowiedź, że chcieliby zwiększyć limit w rolniczym handlu detalicznym.
Panie Ministrze! Pytanie: Co pan na to, aby zwiększyć dziesięciokrotnie ten limit, który (Dzwonek) ogranicza działanie polskich gospodarstw rodzinnych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)