Wysoka Izbo! Mieszkańcy Myszkowa i okolic wyrażają zaniepokojenie skutkami projektowanej eksploatacji złoża miedziowowolframowomolibdenowego. W 2025 r. spółka Permia z amerykańskim kapitałem złożyła wniosek o koncesję poszukiwawczo-rozpoznawczą.
Zagrożenie, którego obawiają się mieszkańcy Myszkowa, dotyczy bardzo dużego obszaru związanego z Głównym Zbiornikiem Wód Podziemnych nr 327, rozciągającego się od Lublińca aż po Myszków. Chodzi o zbiornik o strategicznym znaczeniu, zaopatrujący ponad 1 mln mieszkańców województwa śląskiego. Potwierdza to dokumentacja NIK, w której kontroler stwierdza, że: najistotniejszym problemem środowiskowym związanym z ewentualnym podjęciem eksploatacji rud metalicznych w Myszkowie jest zaburzenie stosunków wodnych w całym rejonie i wpływ na wodę pitną, która na terenie Myszkowa jest silnie zmineralizowana.
Działacze Konfederacji Korony Polskiej dotarli również do dokumentów, z których wynika, że proces wydobywczy przewiduje zrzut wody zanieczyszczonej z kopalni do rzeki Warty, uwaga, w ilości ok. 7 m 3 na minutę, co w prostym rachunku matematycznym daje ok. 11 tys. t ścieków na dobę. Przy czym wody piętra paleozoicznego (Dzwonek) wykazują bardzo wysoki stopień zasolenia oraz stwierdzono w nich obecność siarkowodoru.
Działacze Konfederacji Korony Polskiej deklarują dalsze monitorowanie tych zagrożeń i właściwą czujność. (Oklaski)