Pani marszałek, Wysoki Sejmie, szanowny panie ministrze, faktycznie jest tak, że jest to projekt, który mam nadzieję, powinien zostać przyjęty tutaj w ramach pewnego konsensusu politycznego, bo lokalizacja Biura Narodów Zjednoczonych, Przedstawicielstwa Biura Narodów Zjednoczonych do spraw Obsługi Projektów tutaj, w Warszawie, to jest niewątpliwie ważna sprawa i dosyć symboliczna. Natomiast faktycznie nie możemy pozostawać przy symbolach. Dołączam się do pytania pana posła Śliwki, jakie konkretne sprawy mogą być załatwione dzięki lokalizacji tego biura tutaj, w Polsce, przede wszystkim w kontekście kierunku ukraińskiego. Jakie spółki, jakie projekty, jakie inwestycje? Jakie rozmowy są już prowadzone? Te rozmowy powinny być prowadzone.
Do pana posła Kowala: panie pośle, nieładnie jest wzywać prezydenta Rzeczypospolitej. Może pan co najwyżej prosić głowę państwa o to, żeby złożyła swój podpis. A ja co do tego, że pan prezydent zrobi to niezwłocznie... (Dzwonek) Po tym jak państwo niestety od września niewiele chyba zrobiliście, zrobi to niezwłocznie. A więc prosiłbym, żeby przynajmniej wtedy, kiedy mówimy o różnego rodzaju kwestiach międzynarodowych, gdzie konwenanse, kultura, również kultura słowa się liczą, używać odpowiedniego języka. Dziękuję bardzo. (Oklaski)