Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W czasie poprzednich rządów Donalda Tuska dochody budżetu państwa wzrosły o 35 mld zł. Ktoś powie, że to dużo? Niedużo, patrząc na to, że inflacja była skumulowana i wyniosła ponad 20%. W czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości dochody budżetu państwa, uwaga, wzrosły o prawie 300 mld zł, czyli były prawie 10 razy większe. Oczywiście inflacja skumulowana była na poziomie 44%, ale tak czy inaczej te dochody były potężne, był potężny wzrost dochodów budżetu państwa. Wraca Donald Tusk, wracają jego tzw. eksperci i wracają problemy sektora finansów publicznych. Niezwykle zastanawiające są kwestie podatku CIT. Dalej państwo zakładacie wzrost ponad 3-procentowy, dokładnie 3,1%, natomiast jeżeli chodzi o dochody z CIT-u, to one mają spaść z 70 mld zł o 11,5 mld zł. Gdzie są te pieniądze? (Dzwonek) Być może odpowiedzią jest list pracowników administracji skarbowej, która mówi, że wraca prywatyzacja podatków.
Panie Ministrze! Proszę o informację, gdzie są pieniądze z CIT-u, skoro jest wzrost. (Oklaski)