Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan minister Krajewski zyskał niedawno zasłużenie przydomek Mercosur, ale pracuje dalej, aby zyskać kolejny przydomek - Grabarz. Stefan Grabarz Krajewski, grabarz polskiego rolnictwa. (Poruszenie na sali) Nie żadnych tzw. rolników z Marszałkowskiej, bo oni akurat papiery potrzebne do tego, żeby uznać ich za aktywnych rolników, spokojnie wyprodukują. Natomiast prawdziwi rolnicy, ci, którzy nie produkują papierów, tylko produkują żywność, stracą. Co powiecie tym, którzy uwierzyli, że należy iść w kierunku sprzedaży bezpośredniej, rolniczego handlu detalicznego? Przecież oni nie muszą produkować żadnych faktur. Byli małymi rolnikami, utrzymywali swoje rodziny, dawali zatrudnienie często sąsiadom i przede wszystkim żywili. Jaką żywność produkowali? Najlepszą możliwą. (Dzwonek) I wy dzisiaj im mówicie: won, nie chcemy was, likwidujcie swoje gospodarstwa. To jest coś niebywałego. Skandal. (Oklaski)
(Poseł Władysław Dajczak: Brawo!)