Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył wniosek o odrzucenie tego budżetu zarówno w pierwszym, jak i w drugim czytaniu, dlatego że jest to budżet nierealistyczny, oparty na kreatywnej księgowości. To budżet wyborczy w tym sensie, że mamy wytrwać do wyborów, a po ewentualnie przegranych przez Platformę wyborach - a nie ulega wątpliwości, że będą to wybory przegrane - będzie: ratuj się kto może. Otóż, proszę państwa, po 1989 r. nikt do tej pory nie złożył budżetu, w którym na 1/3 wydatków trzeba pieniądze pożyczyć. Nikt nie złożył budżetu, gdzie deficyt budżetowy jest zbliżony do 50% dochodów budżetowych.
(Poseł Urszula Sara Zielińska: Taki zostawiliście nam budżet.)
Nikt nie złożył dwóch budżetów, które zadłużają państwo polskie na ponad 400 mld zł i w których dług publiczny rośnie o 10% PKB.
(Poseł Urszula Sara Zielińska: Tego w budżecie nie było. Kogo wy oszukujecie?)
Proszę państwa, nie pilnujecie państwo dochodów. (Dzwonek) Mówiąc najoględniej: zgodziliście się państwo politycznie na prywatyzację podatków.
Marszałek:
Dziękuję bardzo.
Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk:
Świadczą o tym tegoroczne dochody z VAT-u...
Marszałek:
Dziękuję, panie pośle.
Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk:
...które rosną zaledwie o 4% w sytuacji, kiedy baza podatkowa rośnie...
(Marszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
(Głos z sali: Czas!)
(Poseł Urszula Sara Zielińska: Na 9% pożyczaliście kasę.)