Interpelacja nr 17008
Interpelacja w sprawie narastającego zjawiska suszy, braku skutecznej retencji krajobrazowej oraz konieczności pilnego wdrożenia programu zatrzymywania wody w miejscu jej opadu
Adresat: minister klimatu i środowiska
Data wpływu: 2026-05-06
W skrócie
Interpelacja dotyczy narastającego kryzysu suszy w Polsce, krytykując brak skutecznych działań rządu w zakresie retencji krajobrazowej i proponując natychmiastowe zatrzymywanie wody w miejscu jej opadu zamiast kosztownych, nieskutecznych inwestycji.
Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
zwracam się z interpelacją w sprawie narastającego kryzysu wodnego w Polsce, braku realnych działań rządu i Ministerstwa Klimatu i Środowiska w zakresie retencji krajobrazowej oraz konieczności natychmiastowego odejścia od polityki kosztownych programów, dokumentów, kampanii i wielkich inwestycji punktowych na rzecz taniego, powszechnego i skutecznego zatrzymywania wody tam, gdzie ona faktycznie spada – w zlewniach, dolinach rzecznych, na trwałych użytkach zielonych, łąkach, mokradłach, rowach, urządzeniach melioracyjnych i w krajobrazie rolniczym.
Problem suszy w Polsce nie jest nowy. Jest znany od lat, opisany w dokumentach, analizach, opracowaniach naukowych, raportach instytucji publicznych oraz doświadczeniach rolników i samorządów. Mimo to obecny rząd zachowuje się tak, jakby problem można było rozwiązać samymi programami, strategiami, konferencjami, mapami, ograniczaniem zużycia wody przez obywateli albo budową pojedynczych, medialnie atrakcyjnych zbiorników.
Tymczasem susza nie jest problemem medialnym, tylko problemem hydrologicznym, rolniczym, środowiskowym, gospodarczym i bezpieczeństwa państwa. Suszy nie zatrzymuje się hasłem „Stop suszy”. Suszy nie zatrzymuje się samą kampanią informacyjną. Suszy nie zatrzymuje się tym, że obywatelom nakaże się rzadziej podlewać ogródki. Suszę zatrzymuje się przede wszystkim przez skokowe zwiększenie retencji wody w krajobrazie.
W ostatnich dniach media opisały sytuację w Pułtusku, gdzie przedsiębiorstwo wodociągowe ostrzegało mieszkańców przed możliwymi przerwami w dostawie wody. Przyczyną miał być niski poziom wody, ograniczone możliwości poboru oraz krytyczna sytuacja stacji uzdatniania wody. W komunikacie wskazywano na potrzebę ograniczenia zużycia wody do niezbędnego minimum, w szczególności rezygnację z podlewania ogródków, trawników i terenów zielonych. Jednocześnie opisano, że problem dotyczy nie tylko chwilowego wzrostu poboru, ale również wieloletnich zaniedbań infrastrukturalnych, starzenia się studni i spadku ich wydajności.
Podobne sygnały napływają z Opolszczyzny. Regionalne media alarmują o wielkiej suszy i wskazują, że można ją zatrzymać, ale wymaga to działań praktycznych: zatrzymywania wody w małych urządzeniach, rowach, zastawkach, mokradłach i krajobrazie, a nie jedynie oczekiwania na wielkie inwestycje infrastrukturalne.
Według bieżących informacji hydrologicznych z początku maja 2026 r. w Polsce występuje już poważna niżówka hydrologiczna. Dane IMGW-PIB przywoływane w mediach wskazują, że stan wody na rzekach układa się głównie w strefie wody niskiej, a przepływy poniżej granicy niżówki hydrologicznej były notowane na 90 stacjach hydrologicznych. IMGW w raporcie z 1 maja 2026 r. wskazywał, że na rzekach przewiduje się dalszą stabilizację i coraz bardziej widoczną tendencję spadkową stanów wody, a zagrożenie niżówką hydrologiczną będzie wzrastać. IUNG informował natomiast, że pierwszy raport dotyczący suszy rolniczej za 2026 r. zostanie opublikowany po 20 maja 2026 r., co oznacza, że formalne raportowanie suszy rolniczej nie nadąża za tym, co rolnicy widzą już na polach i w gospodarstwach.
Problem nie polega wyłącznie na braku opadów. Problem polega na tym, że Polska od dekad zbyt szybko odprowadza wodę z krajobrazu. Woda, która spada w postaci deszczu lub śniegu, zamiast być zatrzymywana lokalnie, jest przyspieszonym systemem rowów, cieków i uregulowanych rzek odprowadzana dalej. Następnie, w okresie bezopadowym, państwo apeluje do obywateli o ograniczanie zużycia wody. Jest to logika odwrócona. Najpierw państwo pozwala na odpływ wody, a potem przerzuca koszty deficytu na mieszkańców, rolników i samorządy.
Szczególnie niezrozumiałe jest ignorowanie potencjału trwałych użytków zielonych, dolin rzecznych, dawnych systemów nawodnień rolniczych i urządzeń melioracji wodnych. To właśnie tam znajduje się najtańsza, najprostsza i najbardziej naturalna możliwość zwiększenia retencji. Nie wymaga ona w pierwszej kolejności budowy wielkich zbiorników. Wymaga odtworzenia piętrzeń, zastawek, rowów, jazów, prawidłowego zarządzania melioracją dwufunkcyjną, wsparcia spółek wodnych i rolników oraz przywrócenia funkcji retencyjnej krajobrazu.
W opracowaniu dotyczącym retencjonowania wody na trwałych użytkach zielonych wskazano wprost, że potrzebne są działania równoległe: inwentaryzacja i odtworzenie dokumentacji urządzeń melioracji nawodnieniowych, wsparcie spółek wodnych i rolników w zakresie odbudowy, przebudowy, remontu i utrzymania urządzeń melioracji nawodnieniowych, działania PGW Wody Polskie w zakresie urządzeń piętrzących funkcjonalnie związanych z melioracją oraz zmiany prawne.
W tym samym opracowaniu wskazano szereg efektów środowiskowych i gospodarczych takiego podejścia: zwiększenie ilości wód w krajobrazie, zwiększenie zasobów wód podziemnych, poprawę mikroklimatu, ochronę gruntów organicznych, ograniczenie emisji, oczyszczanie wód, zwiększenie bioróżnorodności, poprawę rentowności użytkowania TUZ, odtworzenie spółek wodnych, rozwój rynku usług melioracyjnych i geodezyjnych oraz powrót do funkcji retencyjnej obszarów nawadnianych.
Szczególnie istotne są konkretne wyliczenia. W opracowaniu przyjęto powierzchnię 370 tys. ha zmeliorowanych trwałych użytków zielonych nawadnianych jako punkt odniesienia. Wskazano, że każde 10 cm podpiętrzonej wody na takim obszarze daje 370 mln m³ retencji użytkowej , co odpowiada około 7 zbiornikom włocławskim liczonym według 55 mln m³ retencji użytkowej. Należy zwrócić uwagę, iż w wielu miejscach można zwiększyć lustro wody o 70-80 cm. To pokazuje skalę absurdu obecnej polityki: państwo latami dyskutuje o wielkich zbiornikach, podczas gdy ogromny potencjał retencyjny leży w krajobrazie rolniczym, na łąkach i w dolinach rzecznych.
W opracowaniu wskazano również porównanie kosztów: roczny koszt dopłat bezpośrednich przy stawce 4000 zł/ha dla 370 tys. ha wyniósłby 1,48 mld zł, a łączny koszt inwentaryzacji i odtworzenia dokumentacji oraz wsparcia odbudowy urządzeń melioracji nawodnieniowych oszacowano na 2,59 mld zł plus koszty po stronie PGW Wody Polskie. To są kwoty znaczące, ale w porównaniu z kosztami suszy, stratami rolnictwa, kosztami kryzysów wodociągowych, inwestycjami w wielkie zbiorniki, kosztami odszkodowań i degradacją gleb – są to koszty racjonalne i systemowo uzasadnione.
Warto również podkreślić, że brak retencji na TUZ oznacza nie tylko utratę wody, lecz także degradację gleb organicznych, murszenie torfów, uwalnianie CO₂, transmisję azotu do wód podziemnych, wypłycanie rzek, zarastanie koryt, konieczność częstszych działań utrzymaniowych oraz wzrost ryzyka konfliktów między użytkownikami terenów. Opracowanie wyraźnie wskazuje, że polskie prawo nie reguluje skutecznie obowiązku współpracy między zarządzającymi infrastrukturą służącą nawodnieniom – urządzeniami na ciekach zarządzają Wody Polskie, a urządzeniami na gruntach rolnicy lub spółki wodne. Skutkiem jest brak możliwości skutecznego zarządzania systemem nawodnień jako całością.
To jest sedno problemu. Państwo nie potrzebuje kolejnego hasła, tylko systemu odpowiedzialności. Kto odpowiada za zatrzymanie wody? Kto odpowiada za zastawkę? Kto odpowiada za rów? Kto odpowiada za współpracę Wód Polskich, spółek wodnych, gmin i rolników? Kto ma obowiązek utrzymywać piętrzenie wtedy, gdy trzeba zatrzymać wodę, a kto ma obowiązek ją odprowadzić wtedy, gdy grozi podtopienie? Dziś odpowiedzialność jest rozproszona, a rozproszenie odpowiedzialności oznacza brak odpowiedzialności.
Należy zadać zasadnicze pytanie: Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz rząd dojrzały wreszcie do poważnego zajęcia się problemem suszy, czy nadal będą wydawały miliony i miliardy złotych na programy, dokumenty, kampanie, mapy, strategie i punktowe inwestycje, które nie zmieniają bilansu wodnego kraju w sposób wystarczający?
Nie chodzi o to, by negować potrzebę modernizacji wodociągów, budowy ujęć czy inwestycji w infrastrukturę komunalną. Są one konieczne. Ale nie rozwiążą problemu, jeżeli państwo nie zatrzyma wody w krajobrazie. Jeżeli zlewnie będą dalej przesuszane, jeżeli łąki będą dalej zamieniane na grunty orne, jeżeli rowy będą pełniły wyłącznie funkcję odwadniającą, jeżeli spółki wodne będą niedofinansowane, jeżeli Wody Polskie nie będą miały jasnego obowiązku współpracy z rolnikami w zakresie nawodnień rolniczych, to Polska będzie postępowała w kierunku stepowienia.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Uprzejmie proszę o precyzyjną odpowiedź na każde pytanie.
Inne interpelacje: Jarosław Sachajko
- Interpelacja w sprawie importu produktów pochodzenia zwierzęcego z Brazylii oraz stosowania klauzul ochronnych w handlu z Mercosurem
18.09.2026 · nr 19905 · minister rolnictwa i rozwoju wsi
- Interpelacja w sprawie systemowej reformy lecznictwa odwykowego i utworzenia ośrodków koordynacyjno-interwencyjnych opieki nad osobami w kryzysie uzależnienia
17.09.2026 · nr 19890 · minister spraw wewnętrznych i administracji, minister zdrowia
- Interpelacja w sprawie wpływu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z dnia 19 grudnia 2024 r. w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych…
09.09.2026 · nr 19703 · minister finansów i gospodarki
- Interpelacja w sprawie krajowego wdrożenia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z dnia 19 grudnia 2024 r. w sprawie opakowań i odpadów…
09.09.2026 · nr 19702 · minister klimatu i środowiska
- Interpelacja w sprawie pilnych działań na szczeblu Unii Europejskiej na rzecz ograniczenia nieproporcjonalnych obowiązków wynikających z rozporządzenia…
09.09.2026 · nr 19701 · minister klimatu i środowiska
Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji