Interpelacja nr 18630

Interpelacja w sprawie kar dla kierowców

Adresat: minister infrastruktury, minister sprawiedliwości

Data wpływu: 2026-07-15

Autorzy: Robert Dowhan

W skrócie

Posłowie Robert Dowhan krytykuje nadmierne i nielogiczne kary dla kierowców, w tym groźby więzienia za drobne wykroczenia (np. przekroczenie prędkości o 10 km/h, nie zauważenie pieszego), zarzucając ministerstwom brak logiczności i nadmierną presję medialną. Zadaje pytania dotyczące niejasnych definicji prawnych (np. 'pieszego wchodzącego') oraz oskarża o tworzenie prawoznawstwa uznającego kierowców za niekompetentnych.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Szanowny Panie Ministrze,

ostatnio nie ma dnia, aby ministerstwo nie straszyło kierowców kolejnymi karami, z więzieniem włącznie. A przecież na miliony kierowców tylko promilowy margines ma prawo i ludzkie życie za nic. Ale wszystkich wrzuca się do jednego worka. Ktoś dotknął telefonu, pojechał o 10 km/h za szybko czy nie zauważył pieszego, jak Szanowny Pan Minister Żurek. I sypią się kary, zakazy prowadzenia pojazdów, a nawet więzienie. Kiedy kolejki w sądach idą w setki spraw, sędziowie wydają bzdurne wyroki, a przestępcy śmieją się z nas na wolności, ministerstwo straszy kierowców więzieniem. Nie wierzę. Naprawdę przechodzi to ludzkie pojęcie, do czego chcecie doprowadzić.

Ponieważ Ministerstwo Infrastruktury nie może mi w sposób logiczny wytłumaczyć tego przepisu, proszę o jego interpretację.

Proszę o wskazanie pozycji w polskim prawie zawierającej definicję „pieszego wchodzącego”. Czy jeżeli stoi się przed przejściem, to jest się pieszym wchodzącym czy oczekującym? Jak można być wchodzącym, skoro się stoi, a Policja i ministerstwo właśnie tak definiują ten przepis? Jak stoisz, to wchodzisz? Czegoś nie rozumiem. Urzędnik chciał błysnąć, a minister za PiS obwieścił super nowinę o pierwszeństwie pieszego. I dziwię się, że ministrowie do tej pory to tolerują. Gdyby ten przepis był taki cudowny, obowiązywałby na całym świecie. A tak Polska i chyba jeszcze kilka krajów zrobiły pseudorewolucję. Presja mediów ma sens, bo wszystko w ministerstwach odbywa się pod naciskiem kilku dziennikarzy. Alkohol w Sejmie RP, obowiązkowe kaski, jakby były zakazane, a teraz na tapecie są hulajnogi. Zamiast usprawniać przepisy i dać ludziom wolność wyboru, tworzy się prawo uznające ludzi za debili, a ministrów za nieomylnych. Zatrzymanie autobusu lub samochodu ciężarowego jadącego z prędkością 40-50 km/h tylko dlatego, że do przejścia zbliża się człowiek idący z prędkością około 2 km/h, jest może w teorii realne, ale w praktyce mało prawdopodobne. Kiedy ktokolwiek odważy się pomyśleć w innych kategoriach niż populizm i presja mediów?

Inne interpelacje: Robert Dowhan

Wszystkie interpelacje

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji