Interpelacja nr 18745

Interpelacja w sprawie podjęcia działań związanych z nadmiernymi cenami pelletu drzewnego w Polsce

Adresat: minister energii, minister klimatu i środowiska

Data wpływu: 2026-07-20

W skrócie

Posł Grzegorz Płaczek interpeluje ministrów energii i klimatu w sprawie nadmiernych cen pelletu drzewnego (2000–2500 zł/tona), które obciążają gospodarstwa domowe korzystające z dotowanych kotłów na biomasę, oraz braku wsparcia w postaci bonu ciepłowniczego dla tych grup. Żąda interwencji państwa, monitoringu cen, analizy przyczyn wzrostu cen i wprowadzenia pomocy dla użytkowników pelletu, podkreślając niespójność polityki energetycznej.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Szanowni Państwo Ministrowie,

do mojego biura poselskiego zwracają się obywatele, wskazując na poważny problem wysokich cen pelletu drzewnego oraz ograniczonej dostępności tego paliwa. Problem ten dotyczy w szczególności gospodarstw domowych, które – często korzystając z programów publicznego wsparcia – poniosły znaczne koszty wymiany dotychczasowych źródeł ciepła i zainstalowały kotły przystosowane do spalania pelletu.

Z informacji przekazanych przez obywateli wynika, że cena certyfikowanego pelletu drzewnego wynosi obecnie najczęściej od około 2000 zł do 2500 zł za tonę, a w okresach wzmożonego popytu bywa jeszcze wyższa. Przy przeciętnym rocznym zużyciu wynoszącym kilka ton paliwa oznacza to wydatek sięgający wielu tysięcy złotych w jednym sezonie grzewczym. Wysokie ceny pelletu stają się zatem poważnym obciążeniem dla budżetów rodzinnych, w szczególności osób starszych, rodzin wielodzietnych oraz mieszkańców terenów wiejskich i podmiejskich, którzy nie mają możliwości przyłączenia budynku do sieci ciepłowniczej lub gazowej.

Problem ma istotne znaczenie społeczne, ponieważ przez wiele lat państwo zachęcało obywateli do wymiany nieefektywnych źródeł ogrzewania na kotły na biomasę, przedstawiane jako rozwiązanie nowoczesne i przyjazne środowisku. Zakup oraz montaż takich urządzeń były dofinansowywane między innymi w ramach programu „Czyste Powietrze“. Według danych programu w okresie od 19 września 2018 r. do 31 maja 2026 r. kotły na biomasę stanowiły 29,1% wszystkich źródeł ciepła wskazanych we wnioskach o dofinansowanie. Łącznie we wnioskach wykazano ponad 906 tys. źródeł ciepła.

Z oficjalnej odpowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska, opracowanej we współpracy z Ministerstwem Energii, wynika ponadto, że w Polsce funkcjonuje ponad 400 tys. kotłów na pellet, a ich liczba nadal rośnie. Oznacza to, że trudności z dostępnością i ceną pelletu dotyczą potencjalnie bardzo dużej grupy gospodarstw domowych.

W przywołanej odpowiedzi rząd przyznał, że na przełomie 2025 r. i 2026 r. występowały okresowe trudności z dostępnością pelletu dla gospodarstw indywidualnych. Jako główne przyczyny wskazano długofalowy wzrost popytu na biomasę w elektroenergetyce, ciepłownictwie i ogrzewnictwie indywidualnym, ograniczoną podaż surowca, problemy techniczne oraz niewystarczająco rozwiniętą logistykę tego paliwa.

Szczególnie istotne są przedstawione przez resort dane dotyczące wykorzystania pelletu i brykietów drzewnych w energetyce zawodowej oraz ciepłownictwie systemowym. Zużycie tych paliw zwiększyło się z 2,83 PJ w 2024 r. do 5,01 PJ w 2025 r., a więc o około 77%. Ministerstwo samo wskazało, że rosnący popyt sektora energetycznego bezpośrednio konkuruje z rynkiem ogrzewnictwa indywidualnego i może prowadzić do dalszego wzrostu cen pelletu dla gospodarstw domowych. Problem ten został określony jako strukturalny i narastający od lat.

Wprawdzie Ministerstwo Energii zwróciło się do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie, czy producenci lub dystrybutorzy pelletu nie ograniczają sztucznie jego podaży, a UOKiK nie potwierdził występowania niedozwolonych praktyk, jednak brak potwierdzenia zmowy cenowej nie oznacza, że obecna sytuacja rynku nie wymaga interwencji państwa. Wysokie ceny mogą bowiem wynikać z ograniczeń podażowych, nadmiernego popytu ze strony energetyki zawodowej, niedostatecznej konkurencji lokalnej, kosztów pośrednictwa, problemów logistycznych lub braku odpowiedniej polityki surowcowej.

Szczególnie niezrozumiałe jest pominięcie gospodarstw domowych ogrzewających budynki indywidualnymi kotłami na pellet w systemie bonu ciepłowniczego. Obowiązujące przepisy ograniczają to świadczenie do gospodarstw korzystających z ciepła dostarczanego przez przedsiębiorstwo energetyczne za pośrednictwem systemu ciepłowniczego. Osoby wykorzystujące indywidualne źródła ciepła, w tym kotły na paliwo stałe, nie są objęte tym mechanizmem.

Bon ciepłowniczy za 2026 r. może wynosić 1000 zł, 2000 zł albo 3500 zł, zależnie od ceny ciepła systemowego. Stosowane są przy tym kryteria dochodowe oraz zasada „złotówka za złotówkę“. Tymczasem gospodarstwa ogrzewające się pelletem, pomimo gwałtownego wzrostu kosztów paliwa oraz mimo wcześniejszego korzystania z państwowych programów wspierających zakup kotłów na biomasę, nie mogą otrzymać analogicznego świadczenia.

Prowadzi to do nierównego rozłożenia pomocy publicznej między gospodarstwami ponoszącymi wysokie koszty ogrzewania. Odbiorca ciepła systemowego może, po spełnieniu określonych warunków, otrzymać świadczenie osłonowe, podczas gdy właściciel domu ogrzewanego pelletem pozostaje bez analogicznego wsparcia, nawet jeżeli cena kupowanego przez niego paliwa wzrosła w sposób nagły i znaczący.

Państwo nie powinno najpierw zachęcać obywateli do zakupu konkretnego rodzaju urządzenia grzewczego, dofinansowywać jego instalacji, a następnie pozostawiać jego użytkowników bez ochrony przed skutkami zaburzeń na rynku paliwa niezbędnego do eksploatacji tego urządzenia. Takie działanie podważa zaufanie obywateli do programów publicznych i stabilności prowadzonej polityki energetycznej.

Zasadne jest zatem pilne rozważenie rozszerzenia systemu wsparcia ustanowionego ustawą o bonie ciepłowniczym także na gospodarstwa domowe wykorzystujące pellet jako podstawowe źródło ogrzewania. Jeżeli obecna konstrukcja bonu, oparta na cenie ciepła wyrażonej w złotych za gigadżul, nie pozwala na bezpośrednie włączenie nabywców pelletu, należy rozważyć utworzenie odrębnego świadczenia, przykładowo bonu na zakup pelletu lub dodatku do pelletu.

Świadczenie takie mogłoby być uzależnione od kryterium dochodowego, zgłoszenia źródła ciepła do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, wykazania, że kocioł na pellet stanowi główne źródło ogrzewania budynku oraz przedstawienia faktury lub innego dowodu zakupu paliwa. Należałoby również rozważyć zastosowanie zasady „złotówka za złotówkę“, limitu ilości pelletu objętego wsparciem oraz mechanizmów zapobiegających wykorzystywaniu pomocy publicznej do dalszego podnoszenia cen przez sprzedawców.

W związku z powyższym zwracam się o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

Obywatele, którzy zgodnie z kierunkiem polityki państwa zainwestowali własne środki w kotły na pellet, mają prawo oczekiwać spójnej i przewidywalnej polityki publicznej. Transformacja energetyczna nie może prowadzić do przerzucenia na gospodarstwa domowe nieograniczonego ryzyka cenowego ani do pozostawienia ich bez dostępu do paliwa niezbędnego do ogrzania budynku.

Konieczne jest połączenie działań ograniczających strukturalne przyczyny wzrostu cen z rozwiązaniami osłonowymi dla gospodarstw znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji ekonomicznej. Rozszerzenie systemu bonu ciepłowniczego albo wprowadzenie odrębnego bonu na zakup pelletu mogłoby stanowić realną odpowiedź państwa na skutki zaburzeń na rynku tego paliwa.

Z poważaniem

Grzegorz Płaczek Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

Inne interpelacje: Grzegorz Płaczek

Wszystkie interpelacje

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji