Interpelacja nr 19247

Interpelacja w sprawie bezpieczeństwa wodnego gmin położonych na terenach górskich, wsparcia spółek wodnych i małej retencji oraz działań Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, w tym publicznego określenia działań podejmowanych w czasie kryzysu hydrologicznego mianem "kradzieży wody"

Adresat: minister infrastruktury

Data wpływu: 2026-08-17

W skrócie

Posł Jarosław Sachajko interpeluje ministra infrastruktury w sprawie bezpieczeństwa wodnego gmin górskich, krytykując działania Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie (m.in. określenie działań ratunkowych jako 'kradzież wody') oraz brak skutecznego wsparcia dla spółek wodnych i małej retencji. Zadaje pytania dotyczące legalności działań w kryzysie hydrologicznym oraz systemowego finansowania infrastruktury wodnej w górach.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Szanowny Panie Ministrze,

zwracam się do Pana w związku z narastającym problemem bezpieczeństwa wodnego gmin położonych na terenach górskich oraz wydarzeniami, do których doszło w ostatnich tygodniach w gminie Sułkowice. Sprawa ta wymaga wyjaśnienia nie tylko ze względu na sposób komunikowania się przedstawicieli Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie z samorządami, ale przede wszystkim ze względu na zasadnicze pytanie o model gospodarowania wodami na terenach górskich, przygotowanie państwa na okresy suszy oraz dostęp mieszkańców do wody pitnej.

Ministerstwo Infrastruktury odpowiada za politykę państwa w zakresie gospodarki wodnej, a Departament Gospodarki Wodnej ministerstwa prowadzi nadzór nad Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie. Oznacza to, że problemy ujawnione w działalności regionalnych zarządów gospodarki wodnej nie mogą być traktowane wyłącznie jako lokalny spór między urzędnikami a samorządem.

31 lipca 2026 r. gmina Sułkowice oficjalnie poinformowała o krytycznej sytuacji hydrologicznej i działaniach zmierzających do zapewnienia ciągłości dostaw wody dla mieszkańców. W przedsięwzięcia były zaangażowane służby gminne, jednostki OSP oraz Państwowa Straż Pożarna.

W kolejnych dniach zbudowano tymczasową magistralę wodną o długości około 2,5 km, doprowadzającą wodę do stacji uzdatniania wody w Harbutowicach. Przy jej obsłudze całodobowo pracowali strażacy OSP i pracownicy zakładu gospodarki komunalnej. Wodę dowożono również z innych ujęć, wykorzystano mobilną stację uzdatniania, a część wody przekazywała gmina Myślenice. Informacje te potwierdzają zarówno gmina Sułkowice, jak i Komenda Powiatowa PSP w Myślenicach.

Na tym tle szczególnie poważne wątpliwości budzi publiczna wypowiedź przypisywana dyrektorowi RZGW w Krakowie Wojciechowi Kozakowi. W rozpowszechnionym materiale dotyczącym pobierania wody w Harbutowicach pada z jego ust stwierdzenie: „Ja to określiłem jako kradzież wody”. Aktualna oficjalna strona Wód Polskich potwierdza, że Wojciech Kozak jest dyrektorem RZGW w Krakowie.

Sprawa jest tym poważniejsza, że przepisy Prawa wodnego przewidują szczególne rozwiązania dotyczące korzystania z wody w sytuacjach zagrożenia.

Artykuł 31 i art. 473 Prawa wodnego wymagają jednoznacznego stanowiska ministra.

Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy Prawo wodne dopuszczone jest korzystanie z każdej wody w zakresie i czasie wynikającym z konieczności zwalczania m.in. klęsk żywiołowych, pożarów i innych miejscowych zagrożeń, a także dla zapobieżenia poważnemu i nagłemu niebezpieczeństwu grożącemu życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu znacznej wartości, którego w inny sposób nie można uniknąć.

Co więcej, art. 473 ust. 1 Prawa wodnego przewiduje odpowiedzialność karną osoby, która wbrew art. 31 ust. 1 uniemożliwia lub utrudnia korzystanie z wody służącej m.in. zwalczaniu miejscowego zagrożenia lub zapobieganiu poważnemu i nagłemu niebezpieczeństwu dla życia, zdrowia lub mienia znacznej wartości.

Dlatego ministerstwo powinno jednoznacznie wyjaśnić, jak zakwalifikowano sytuację w Sułkowicach, czy analizowano zastosowanie art. 31 ust. 1 Prawa wodnego oraz jakie dokładnie czynności zdaniem RZGW w Krakowie stanowiły naruszenie prawa.

W państwie prawa samorządowiec, strażak czy pracownik przedsiębiorstwa komunalnego musi wiedzieć przed podjęciem działań ratunkowych, co wolno mu zrobić, a nie dowiadywać się po fakcie, że jego działania zostają publicznie nazwane „kradzieżą”.

Problem ma znacznie szerszy wymiar niż sytuacja w Sułkowicach.

Prawo wodne wprost dopuszcza tworzenie spółek wodnych w celu wykonywania, utrzymywania i eksploatacji urządzeń służących m.in. zapewnieniu wody dla ludności, w tym jej uzdatnianiu i dostarczaniu, a także ochronie przed powodzią i gospodarowaniu urządzeniami wodnymi.

Wody Polskie prowadzą System Informacyjny Gospodarowania Wodami – SIGW, w którym gromadzone są m.in. informacje o spółkach wodnych. Należy przy tym precyzyjnie zaznaczyć, że ustawowy nadzór i kontrolę nad działalnością spółek wodnych sprawuje właściwy miejscowo starosta.

W 2026 r. środki budżetowe przeznaczone na dotacje dla spółek wodnych zwiększono do 80 mln zł. System ten jest jednak prowadzony przede wszystkim za pośrednictwem ministra rolnictwa i rozwoju wsi oraz wojewodów, a sam MRiRW wskazuje, że środki są niewystarczające w stosunku do potrzeb.

W przypadku górskich spółek wodnych zapewniających mieszkańcom wodę pitną powstaje zatem zasadnicze pytanie, czy obecny system – historycznie koncentrujący się w znacznym zakresie na utrzymaniu urządzeń melioracji wodnych – odpowiada rzeczywistym potrzebom niewielkich, lokalnych systemów zaopatrzenia w wodę.

Problem nie jest nowy. Najwyższa Izba Kontroli wskazywała, że obowiązujący model finansowania i nadzoru nad spółkami wodnymi nie sprzyjał skutecznej i racjonalnej realizacji ich zadań, a niedostateczne i rozproszone finansowanie uniemożliwiało prowadzenie długofalowych, kompleksowych działań. Według danych przywołanych przez NIK w SIGW figurowało 3141 spółek wodnych, z czego aż 701 w województwie małopolskim i 159 w województwie śląskim.

Góry wymagają retencji u źródła, a nie wyłącznie infrastruktury w dolnych częściach zlewni.

Drugim problemem jest stan i sposób finansowania małej infrastruktury retencyjnej i przeciwerozyjnej w górnych częściach zlewni.

Nie chodzi o przeciwstawianie dużych zbiorników małej retencji. Oba elementy są potrzebne. Duży zbiornik retencyjny nie zastępuje jednak systemu zatrzymywania wody w górnej części zlewni, spowalniania spływu, ochrony stoków i potoków przed erozją oraz lokalnego gromadzenia wody.

Co istotne, sama administracja państwowa stosuje już takie podejście. Lasy Państwowe realizują w latach 2024-2028 program „Mała retencja oraz przeciwdziałanie erozji wodnej na terenach górskich – kontynuacja (MRG3)”, obejmujący 42 nadleśnictwa. Program przewiduje m.in. budowę, przebudowę i odbudowę małych zbiorników, progów, zastawek, przetamowań oraz zabezpieczeń przeciwerozyjnych. Na samym obszarze Nadleśnictwa Bielsko realizowane są działania dotyczące zbiorników małej retencji, małych urządzeń piętrzących i zabezpieczeń przeciwerozyjnych.

Skoro państwo dostrzega zasadność takich działań na gruntach Lasów Państwowych, zasadne jest pytanie o analogiczne, systemowe podejście do potoków i urządzeń pozostających w zakresie gospodarki wodnej prowadzonej przez Wody Polskie oraz do infrastruktury lokalnych spółek wodnych i samorządów.

Stan infrastruktury na Żywiecczyźnie

W styczniu 2026 r. RZGW w Krakowie podał, że Zarząd Zlewni w Żywcu obejmuje około 2536 km², na których znajduje się aż 7317 km cieków – przede wszystkim rzek i potoków górskich. Wody Polskie wskazały również, że w latach 2019-2025 na cieki w powiecie żywieckim przeznaczono około 22,7 mln zł, a na obiekty kaskady Soły w tym powiecie kolejne około 24,8 mln zł. Wśród wykonanych działań znalazły się m.in. remonty stopni na Koszarawie, zapór przeciwrumowiskowych na Leśniance oraz mniejsze roboty na potokach w szeregu gmin powiatu żywieckiego.

Dane te pokazują, że prace były prowadzone. Nie odpowiadają jednak na zasadnicze pytanie: jaki jest rzeczywisty stan całej istniejącej drobnej infrastruktury hydrotechnicznej i przeciwerozyjnej w górnych częściach zlewni, jaka jest skala potrzeb remontowych oraz czy istnieje wieloletni program jej odbudowy i modernizacji.

Przy ponad 7 tys. km cieków znajdujących się tylko w obszarze działania Zarządu Zlewni w Żywcu konieczne jest odejście od działania wyłącznie interwencyjnego – po powodzi, podmyciu brzegu, uszkodzeniu stopnia czy wystąpieniu suszy – na rzecz wieloletniego programu gospodarowania wodą w całej zlewni.

„Społeczna koncepcja zarządzania wodą” dla Żywiecczyzny

Nie może powstać sytuacja, w której mieszkańcy, lokalne spółki wodne i samorządy będą traktowani wyłącznie jako adresaci nakazów i zakazów, podczas gdy kierunki gospodarki wodnej regionu będą kształtowane bez ich realnego udziału.

Potrzebny jest system współpracy, a nie konflikt państwa z mieszkańcami.

W rzeczywistości mamy do czynienia z pytaniem o rolę państwa, w sytuacji gdy mieszkańcom górskich gmin zaczyna brakować wody.

Państwo powinno tworzyć jasne procedury działania na wypadek suszy, wspierać lokalne spółki wodne, pomagać samorządom w przygotowaniu legalnych ujęć awaryjnych, odbudowywać drobną infrastrukturę retencyjną i przeciwerozyjną oraz udzielać pomocy technicznej przy projektowaniu rozwiązań zatrzymujących wodę możliwie wysoko w zlewni.

Nie można oczekiwać od samorządów i strażaków odpowiedzialności za zapewnienie mieszkańcom wody, a jednocześnie pozostawiać ich bez prostych procedur, odpowiedniego finansowania i wsparcia technicznego.

Nie można również akceptować sytuacji, w której przedstawiciel administracji publicznej jeszcze przed pełnym i przejrzystym wyjaśnieniem prawnego charakteru działań używa wobec nich określenia „kradzież wody”.

W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytania:

Proszę również o przedstawienie wraz z odpowiedzią:

– wykazu inwestycji i prac utrzymaniowych RZGW w Krakowie na terenie Zarządu Zlewni w Żywcu w latach 2019-2026 oraz planowanych na lata 2027-2030, – wykazu istniejących budowli przeciwrumowiskowych, stopni, progów i innych małych urządzeń hydrotechnicznych wraz z oceną ich stanu technicznego, – dokumentów lub informacji dotyczących stanowiska RZGW w Krakowie wobec działań podejmowanych w gminie Sułkowice, – informacji o statusie, finansowaniu i wykorzystaniu modelu zlewni Soły zaprezentowanego Państwowej Radzie Gospodarki Wodnej w czerwcu 2025 r.

Bezpieczeństwo wodne nie może oznaczać jedynie zarządzania wodą znajdującą się już w dużych zbiornikach. Na terenach górskich musi oznaczać również zatrzymywanie jej możliwie wysoko w zlewni, utrzymywanie lokalnej infrastruktury, wspieranie mieszkańców i spółek wodnych oraz przygotowanie państwa na sytuację, w której wodę trzeba dostarczyć ludziom natychmiast.

Przestrzeganie Prawa wodnego jest obowiązkiem każdego. Obowiązkiem administracji państwowej jest jednak nie tylko egzekwowanie przepisów, ale również stworzenie takich procedur, infrastruktury i systemu finansowania, aby samorządy i mieszkańcy nie byli zmuszani do improwizowania dopiero wtedy, gdy w kranach zaczyna brakować wody.

Inne interpelacje: Jarosław Sachajko

Wszystkie interpelacje

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji