Szanowna Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Chciałabym wszystkim zwolennikom kompromisu w kwestii praw człowieka zadać jedno konkretne pytanie: Czy widzicie kompromis pomiędzy życiem a śmiercią kobiety? Chcę wam powiedzieć jako posłanka, ale przede wszystkim jako kobieta i matka: nie pozwolę, żeby wasze sumienia i wasze osobiste poglądy decydowały o moim zdrowiu i moim życiu. I nie jestem sama, są nas miliony. Polki stanowią większą część tego społeczeństwa. Najwyższy czas, żebyście uszanowali nas i nasze prawa. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawa!)