Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Dwukadencyjność dzieli. Dzieli nawet w każdym z naszych klubów parlamentarnych, bo i po prawej stronie, i po lewej stronie, i w centrum, w każdym klubie parlamentarnym znajdziemy takich, którzy popierają zniesienie dwukadencyjności, i takich, którzy chcą ją utrzymać. Dlaczego? Bo jak tu siedzimy, posłowie, posłanki czy też senatorowie, każdy z nas ma inne doświadczenie życiowe. Ten, kto pełnił funkcję wójta, burmistrza, prezydenta miasta przez dwie kadencje, dwie i więcej, inaczej na to patrzy. Ten, kto nigdy nie był w samorządzie, też patrzy na to inaczej, inaczej będzie to oceniał.
Kodeks wyborczy wymaga zmian i to trzeba sobie otwarcie powiedzieć. Mówią o tym sami samorządowcy. Trzeba dyskutować i wierzę, że będziemy w przypadku tego projektu też o tym dyskutować, bo chociażby urzędnicy wyborczy, których wprowadziliście w 2018 r., nie przyjeżdżają do gmin po to, żeby pracować, tylko po to, żeby podpisywać się pod pracą sekretarzy gmin, którzy wykonują pracę przy wyborach. I takie przepisy trzeba pozmieniać. (Oklaski)
Mam mało czasu, więc tylko powiem o jeszcze jednym ważnym aspekcie. Czym się różni wójt, burmistrz od innych samorządowców czy nas, polityków? My jako parlamentarzyści mamy immunitet, a wójtowie, burmistrzowie opowiadają karnie i skarbowo za swoje działania. Poza tym nas nie można odwołać. Parlamentarzysty, żeby robił największe głupoty i najwięcej złego zrobił, nie można odwołać. A wójta, burmistrza? Można ich odwołać w referendum. Co więcej, obniżony został wymagany poziom głosów, żeby referendum było ważne, więc jeżeli ktoś ma złego wójta, burmistrza po 25 latach, to niech zawiązuje inicjatywę referendalną i go odwołuje. Dlaczego my mamy decydować o tym, czy ktoś może być wybierany na dwie kadencje, trzy czy cztery? Decydują o tym mieszkańcy.
Pracujmy nad tym projektem. (Dzwonek) Cieszę się, że na razie nikt nie składa wniosku o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Wierzę, że nikt do końca nie złoży, np. partia Razem. Dziękuję. (Oklaski)