Szanowna Pani Marszałek! Padło pytanie, po co mamy upamiętniać Narutowicza, i od razu odpowiedź posła koalicji 13 grudnia: dlatego że był polskim prezydentem i zginął.
(Głos z sali: Nie ma takiej koalicji.)
Drodzy państwo, śp. Lech Kaczyński w Warszawie do dzisiaj nie ma ulicy... (Gwar na sali, dzwonek)
(Poseł Jerzy Meysztowicz: Nie zginął, tylko został zamordowany.)
...bo Rafał Trzaskowski przywrócił aleję Armii Ludowej. I co? Dlaczego nie chcecie upamiętnić polskiego prezydenta, który zginął na służbie ojczyźnie? (Oklaski)
(Poseł Jerzy Meysztowicz: Został zamordowany.)
Tak, został zamordowany.
I jednocześnie wasze środowisko: jeb... PiS-owski... żebyś, k..., zdechł. Takie osoby są w fundacjach np. z panem Laskiem. Pablo Morales, kojarzycie?
Marcin Kopania, znany z internetowego hejtu, wyleciał od Trzaskowskiego, ale tydzień temu się dowiedzieliśmy, że znalazł ciepłą posadkę w spółce Skarbu Państwa. Inny obrzydliwy hejter zadedykował prezydentowi Andrzejowi Dudzie wiersz Miłosza: Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy/ I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta. (Dzwonek)
Wy jesteście hejterami! Banda...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
(Głos z sali: Pan jest hejterem.)
Jesteście hejterami. I ty, Meysztowicz, też jesteś hejterem. Gorszym na pewno od Grzegorza Brauna.