Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Często używamy w tej ustawie słów niezbyt precyzyjnie oddających to, co myślą Polacy. Transformacja - nazywajmy to likwidacją. Wygaszanie - to też nic innego jak zamykanie. Energia - skąd będziemy brać naszą stabilność? Pamiętamy, że w Niemczech otwierane są kolejne elektrownie. Ale nie, my będziemy kupowali z Niemiec. Rezerwy - nie tylko energetyczne, ale i surowców energetycznych. No tak, najlepiej, żeby ktoś za nas wziął ten trud i żebyśmy byli już uzależnieni od niego. Niemcy. Bezpieczeństwo? Niemcy.
Panie Ministrze! Zadam takie pytanie: Co zostanie Polakom? Według mnie to będzie trzy razy ˝b˝: bezrobocie, bieda, bezsilność w utrzymaniu.