Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Debata nad budżetem jest jedną z najważniejszych. Budżet to nie jest tylko próba zbilansowania wpływów i wydatków. Takiego rozjechania się tych dwóch wartości nigdy w historii Polski nie było, ale to jest również pokazanie, tak przynajmniej powinno być, pewnych kierunków rozwoju strategicznego państwa. Ja w tym niczego praktycznie takiego nie dostrzegam.
Trzeba się cieszyć, że są utrzymywane wysokie wydatki na obronność, bo to dotyczy nas wszystkich. Natomiast pytanie, czy my mamy jakąś wizję rozwoju gospodarki. Oczywiście ja przede wszystkim interesuję się całe życie sprawami rolnictwa. Przekonanie niektórych, że dotacjami można uratować rolnictwo, które w tej chwili jest w stanie absolutnej zapaści, czarne chmury są coraz gęstsze, jest naiwne. Trzeba mieć narodową politykę rolną. Pytam - to nie jest tylko kwestia wydatków budżetowych - w jakim kierunku my zmierzamy, bo to, co jest w tej chwili, to jest (Dzwonek) droga do przepaści. (Oklaski)