Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drogie Kobiety! Prawo do wyboru, prawo do decydowania o własnym życiu, zdrowiu, a wreszcie prawo do aborcji to prawa człowieka i potwierdzają to najnowsze wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia. WHO zaleca pełną dekryminalizację aborcji i uchylenie przepisów, które ograniczają dostęp do aborcji, bo kobiety robiły aborcje, robią aborcje i będą je robiły. I nie ma znaczenia, jak bardzo restrykcyjne przepisy będą obowiązywały. Polka, która nie chce być w ciąży, nie będzie w niej, a brak dostępu do aborcji nie spowoduje, że aborcji nie będzie; one będą po prostu mniej bezpieczne.
Jako parlamentarzyści jesteśmy zobowiązani do tego, żeby zapewnić kobietom bezpieczeństwo, godność i ochronę zdrowia. Państwo polskie musi wziąć odpowiedzialność za zdrowie kobiet. Liberalizacja aborcji nie sprawi, że będzie ich więcej, one po prostu przeniosą się do systemu. A jeżeli ktoś myśli, że kobiety będą traktowały aborcję jak antykoncepcję albo co piątek będą biegały do klinik aborcyjnych, to nie ma zielonego pojęcia, o czym dzisiaj tutaj rozmawiamy. Chodzi o wybór, o przyznanie kobietom należnych im praw - prawa do decydowania o własnym zdrowiu i własnym życiu. Nasze prywatne poglądy nie mają tu żadnego znaczenia. Jeżeli ktoś jest przeciwnikiem aborcji, to po prostu niech jej sobie nie robi, ale jako parlamentarzysta nie może odbierać prawa wyboru innej osobie. (Oklaski)