Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Miałam sen o szkole, w której nie będzie strachu, a wsparcie ze strony nauczyciela. Szkole, w której dzieci nie są indoktrynowane (Gwar na sali, dzwonek) jak za PiS-u, a uczą się potrzebnych im w życiu rzeczy, gdzie oprócz podstaw programowych uczą się tak potrzebnego w polskim społeczeństwie, co widać codziennie także na tej sali, krytycznego myślenia. Chodzi o to, by oprócz wpatrywania się w autorytety, bacznie się im przyglądać i znajdować własną drogę, nawet jeśli jest ona niepopularna. Sen był na tyle szalony, że śniła mi się nawet szkoła, z której uczeń wychodzi z prawem jazdy, wiedzą o tym, jak dbać o swoje ciało, zdrowie, jak zachować racjonalny umysł w zmieniającym się gwałtownie świecie...
(Poseł Dariusz Piontkowski: Już tak jest, pani poseł.)
...nie ufać fałszywym prorokom, nie dać się zwieść spiskowym teoriom i żeby pozbyć się uprzedzeń. Uczy się także w tej szkole marzeń ekonomii, przedsiębiorczości, jak założyć własną firmę czy dobrze wypaść na rozmowie o pracę.
(Poseł Dariusz Piontkowski: To już jest.)
Taki miałam sen i myślę, że twórcom (Dzwonek) tego projektu przyświecały podobne marzenia. Dlatego popieram projekt tej ustawy, ale życzę też wytrwałości w reformowaniu polskiej szkoły. Nie jest to łatwe zadanie. Dziękuję. (Oklaski)