Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym was poinformować, że pan poseł Romanowski zepsuł wam zabawę, ponieważ zrzekł się wszystkich uposażeń, które chcecie mu teraz w ramach tej ustawy odebrać. On już się tego zrzekł.
(Poseł Jarosław Urbaniak: Nie. Po co kłamać? No nie.)
Natomiast chciałbym zrekonstruować pewną sytuację. Gdybyśmy my jako rząd Zjednoczonej Prawicy wprowadzili taką ustawę w czasach naszego rządzenia, to przecież państwo pojechalibyście do Brukseli i tam zmusilibyście swoich kolegów z Europejskiej Partii Ludowej, żeby poderwali myśliwce i wysłali je tutaj, do Polski, żeby zniszczyły polski rząd, bo łamana jest praworządność, bo lex jest stosowane pod konkretne przypadki osobowe. Ta sytuacja przypomina mi trochę nieuregulowane kwestie związane z samorządowcami. Przed chwilą Jacek Sutryk miał podobną sytuację i nadal pełni funkcję prezydenta Wrocławia. Dlaczego wy nie stosujecie tych przepisów wobec samorządowców, którzy mają bardzo poważne problemy z prawem? Dlaczego samorządowcy, którzy trafiają za kratki, w dalszym ciągu mogą pełnić swoje funkcje? (Dzwonek) Nie ma to nic wspólnego z równością prawa. Ta ustawa jest bublem prawnym wymierzonym w bardzo konkretnego posła, posła opozycji. Nie walczy się w taki sposób z opozycją w państwie prawa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)