Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Drodzy Goście tak licznie zgromadzeni! Chciałbym jako poseł X kadencji, ale również jako rodzic tu, z tego miejsca pozdrowić moich czterech synów: Olafa, Błażeja, Jerzego, Ignacego i moją małżonkę Anetę, którzy - czuję - również są tutaj dzisiaj, w tym dniu, ze mną.
Szanowni Państwo! Pytanie do nas wszystkich, tak jak tu jesteśmy. Jutro spotkamy się na tej sali. Jak zagłosujemy? Ja wiem. Ja zagłosuję za życiem. (Oklaski)
(Głos z sali: My też wiemy.)