Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moja przedmówczyni, można powiedzieć, wyłożyła wszystkie argumenty przeciw tej ustawie, więc trudno coś dodać. Tak jak powiedziała, ustawa ta była napisana, żeby usprawnić tę procedurę, a w rzeczywistości może ją bardzo opóźnić.
Ważne jest tutaj to, że w II instancji bank może wnioskować o potrącenie, co powoduje utratę odsetek. Na te odsetki i na to odszkodowanie klienci czekają od lat, gdy te sprawy się toczą. Należy bardziej poszukać rozwiązania, które systemowo załatwi całą sprawę, bo przecież jeżeli praktycznie 100% tych spraw kończy się przegraną banku, to nie oczekujmy tego, że coś tu się zmieni i banki zaczną nagle wygrywać. No bo od początku cała ta sytuacja z kredytami frankowymi była raczej w kategoriach, nazwijmy to, lekkiego przekrętu. Sam kiedyś pracowałem w banku. Pamiętam, jak to było. Te kredyty przyznawało się praktycznie na kolanie, więc moim zdaniem zamysł był od początku taki, że kurs franków wzrośnie i na tym banki zarobią krocie. Z założenia ten cały system był nastawiony na łupanie klientów.
Co do samej ustawy, to uważam, że ona ma taką ilość wad i doprowadzi do takiego zamieszania na rynku, że nie warto jej wprowadzać. Nie warto tego niby-przyspieszenia implementować, bo to nie przyspieszy, a doprowadzi tylko do wielu sytuacji, kiedy banki w II instancji będą próbowały wykorzystywać to potrącenie w celu przedłużenia procesu i obniżenia odszkodowania, które należy się klientom. Tak że ja osobiście będę głosował przeciw tej ustawie.