Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! To chyba był wrzesień, kiedy wyszedł pan premier Donald Tusk i ogłosił narodową walkę z alkoholizmem. Jaki jest tego efekt? Efektu rządowego nie ma. Mamy za to projekt ustawy poselskiej, który przedkłada po prostu wzrost akcyzy, czyli de facto drenowanie budżetów Polaków.
Pan poseł powiązał majówkę z piwem. Teraz mieliśmy tego najlepszy przykład, szanowni państwo. Na bilbordach, w gazetkach reklamowych właśnie przed majówką były reklamy: kup 12 piw, 12 dostaniesz gratis. To jest de facto rozpijanie polskiego społeczeństwa i tym w pierwszym rzędzie powinniśmy, pani poseł, się zająć, a nie podwyższaniem akcyzy, bo dzisiaj butelka wody gazowanej czy niegazowanej kosztuje 3 zł, a w tej promocji butelka piwa kosztowała 1,40 zł. A na produkcję 1 l piwa potrzeba, jak mówią eksperci, nawet do 10 l wody. (Dzwonek) Gdzie sens? Gdzie logika? Jest to proste, jest to łatwe. Trzeba z alkoholizmem walczyć, a nie podnosić podatki. (Oklaski)