Wysoka Izbo! Pani Marszałek! Nie ma pana marszałka Szymona Hołowni, ale to nie dziwi. Piłata też nie było, kiedy Sanhedryn obradował nad pewną sprawą.
(Głos z sali: Panie pośle, przesada.)
Chciałem państwu opisać pewne zdjęcie, które przedstawia USG mojej córeczki, która wtedy żyła nie 12 tygodni, ale 9 albo 8 - trudno to precyzyjnie ustalić. Moja córeczka na tym zdjęciu ma dwie wyraźne nóżki, które teraz biegają po słonecznym ogrodzie, ma dwie rączki, które mnie przytulą, kiedy wrócę z dzisiejszego posiedzenia, ma dużą główkę, w której jest w pełni rozwinięty mózg, która teraz jest pokryta blond loczkami. Szanowni państwo, to jest człowiek po prostu, to widać gołym okiem. Jeśli ktoś tego nie widzi, to zaprzecza elementarnym zasadom logiki. A państwu z Trzeciej Drogi życzę powodzenia, jeśli państwo chcą szukać kompromisu między życiem a śmiercią. (Oklaski)