Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Realizacja budżetu przez większość 2023 r. wyglądała należycie, były pieniądze na wsparcie polskich rodzin, polskiej gospodarki, na inwestycje te strategiczne, ale także te lokalne. Były pieniądze na modernizację Sił Zbrojnych, ale przyszedł grudzień roku 2023, dokładnie 13 grudnia, i zaczęła się lambada. Okazało się bowiem, że dochody, wpływy z VAT spadły w grudniu 2023 r. w relacji do grudnia 2022 r. o 35%. Dla porównania dochody z VAT w listopadzie 2023 r. w relacji do listopada roku 2022 wzrosły o 31%. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to była sztuczka księgowa, która miała sprawić, że rok 2024 zaczniecie na takich sterydach, które będą wzmocnione kwotą ok. 14 mld zł ze względu na wcześniejszy zwrot VAT, niemniej jednak nie doprowadziło to do żadnego sukcesu, bo okazało się, że deficyt budżetowy za pierwsze półrocze wynosi grubo ponad 69 mld zł. (Dzwonek) Dla porównania - był ponad trzykrotnie niższy niż deficyt za pierwsze półrocze 2023 r.
I pojawia się ostateczne pytanie, jak to jest, że za rządów Morawieckiego pieniądze są, a za rządów Tuska pieniędzy nie ma. Dziękuję.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Bo były na kredyt i poza budżetem.)