Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mówimy tutaj oczywiście o bibliotekach publicznych, bo innych nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić.
Takie dwa przykłady z mojego okręgu wyborczego. Biblioteka publiczna w Żorach w tym roku zorganizowała fantastyczne wydarzenie, które trwało przez miesiąc. Były to jakieś warsztaty genderowe dla młodzieży od bodajże 12. czy 13. roku życia. Drugi przykład jest z Rybnika, gdzie dyrektorem Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rybniku jest pani Aleksandra Klich-Siewiorek, była wieloletnia redaktor naczelna ˝Wysokich Obcasów˝. To był taki, wiecie państwo, feministyczny dodatek do ˝Gazety Wyborczej˝. Ona w tej bibliotece sączy jakieś tam lewackie treści od lat i nie wpuszcza żadnych innych. Pytanie zasadnicze: Czy państwo w ogóle macie w głowie taki scenariusz jak prywatyzacja bibliotek (Dzwonek) i normalne działania rynkowe? Dziękuję. (Oklaski)