Panie marszałku, Wysoka Izbo, nikt, ale dosłownie nikt nie powinien negować tego projektu ustawy. Dlaczego? Dlatego że pojawiające się zarówno w przestrzeni publicznej, jak i niestety tu, na tej mównicy sejmowej, komentarze są niestety komentarzami w stylu pijanego wujka Zdzisia, który na weselu mówi: chodź, pocałuj wujka. To wstyd, i to wstyd mówiący o tym, że tak naprawdę w zakresie edukacji odnośnie do przemocy seksualnej, odnośnie do przemocy wobec kobiet, wobec człowieka mamy jeszcze bardzo wiele lekcji do odrobienia. I dlatego też nie można odmówić bezbronnym i skrzywdzonym prawa do obrony, do poszanowania godności, prawa do zadbania o swoje bezpieczeństwo. Natomiast pojawiające się tutaj insynuacje, że będzie to wykorzystywane do walk i potyczek pomiędzy kobietami i mężczyznami, są po prostu nieprzyzwoite, panowie. Wstyd. Żaden, powtórzę, żaden mądry mężczyzna, mądry, szanujący kobiety, szanujący prawa kobiet... (Dzwonek)
(Poseł Władysław Dajczak: Co pani mówi?)
...nie podniesie ręki przeciwko tej ustawie. Trzeba mieć naturę troglodyty, być tak naprawdę intelektualną amebą, żeby kwestionować tę ustawę, panowie. (Oklaski) I dlatego też bardzo proszę, i zwracam się tu zwłaszcza do mądrych mężczyzn, nie kwestionujcie tego prawa. (Oklaski)