Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Te słowa kieruję przede wszystkim do posłów Konfederacji i tych posłów z PiS, którzy podobno nie są jeszcze przekonani: błagam, zagłosujmy wszyscy razem za zakazem hodowli zwierząt futerkowych.
(Poseł Witold Tumanowicz: Nie.)
To jest nieludzkie, żeby w XXI w. wciąż były istoty, które rodzą się tylko po to, żeby po 6 miesiącach umrzeć, by spełnić marzenie jakiejś celebrytki, która chce mieć futro naturalne. Mamy dzisiaj materiały syntetyczne. Doskonale pamiętam czasy, kiedy babcia w niedzielę otwierała szafę, wyciągała futro z norek, zakładała czapkę z lisa albo kołnierz na płaszcz. To były okrutne czasy. Nie róbmy tego więcej. Dzisiaj mamy materiały syntetyczne, które w doskonały sposób imitują futro i mogą je zastępować. To jest zupełnie niepotrzebne cierpienie. To jest ból zupełnie nikomu niepotrzebny.
(Poseł Renata Rak: Zgadzam się.)
Dlatego bardzo was proszę, panowie, przemyślcie sprawę raz jeszcze i zagłosujcie tak jak większość na tej sali. (Dzwonek) Dziękuję. (Oklaski)