Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W drugim czytaniu projektu ustawy z druku nr 2027 warto zwrócić uwagę zarówno na jego systemowy charakter, jak i na wyzwania praktyczne, które wciąż pozostają aktualne. Ustawa porządkuje sprawy związane z dematerializacją akcji, wprowadza obowiązek aktualizowania rejestru akcjonariuszy i podawania dodatkowych informacji, co ma poprawić przejrzystość obrotu i bezpieczeństwo prawne. Z opinii ekspertów wynika jednak, że terminy przewidziane w ustawie mogą być problematyczne w praktyce. Skrócenie okresu na dostosowanie umów, statutów i aktów założycielskich z 4 do 2 lat jest uzasadnione tym, że w tym czasie odbędą się co najmniej dwa walne zgromadzenia umożliwiające wprowadzenie zmian. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że część spółek może nie zdążyć przeprowadzić wszystkich koniecznych dostosowań, zwłaszcza w przypadku akcji uprzywilejowanych, co w konsekwencji może pozbawić ich posiadaczy części uprawnień i rodzić ryzyko roszczeń wobec spółki lub zarządu.
Kolejną kontrowersją jest wprowadzenie numeru PESEL lub daty urodzenia akcjonariuszy do rejestru. Ministerstwo Sprawiedliwości argumentuje to względami bezpieczeństwa obrotu, a część środowiska, jak np. Krajowa Rada Notarialna czy Związek Banków Polskich, popiera poszerzenie danych. Z drugiej strony Sąd Najwyższy i UODO podkreślają, że wymóg PESEL może nie być konieczny i wzbudza obawy dotyczące udostępniania danych na podstawie ogólnych przesłanek, co rodzi ryzyko naruszenia prywatności.
Reasumując: projekt wprowadza rozwiązania systemowe, które zwiększają przejrzystość i bezpieczeństwo obrotu, jednak w praktyce kluczowe będzie zapewnienie proporcjonalności obowiązków, terminów i zakresu ujawnienia danych, tak aby cele ustawy zostały osiągnięte bez nadmiernego obciążenia spółek i ich zarządów. Dziękuję bardzo.