Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rządowy projekt z druku nr 2106 to kolejny krok w stronę państwowego nadzoru i fiskalnej opresji, a nie, jak twierdzi Ministerstwo Finansów, racjonalnej walki z przestępczością. Nowe przepisy nakładają na dostawców usług kryptowalutowych obowiązek masowego raportowania danych dotyczących milionów Polaków: ich tożsamości, rezydencji podatkowej, każdej transakcji - od wymiany krypto na zwykłe waluty, przez zmianę jednego kryptoaktywa na inne, aż do płatności za towary i usługi. Wszystko to ma trafiać do urzędnika, do szefa KAS. To jest pełna ewidencja życia finansowego obywateli, a nie narzędzie do ścigania przestępców.
Przypomnę: już ponad 5 mln dorosłych Polaków miało styczność z rynkiem kryptowalut. Rząd wysyła im sygnał: zamiast prostych zasad i niskich podatków - kontrola, sankcje karne, obowiązkowa rejestracja, także dla podmiotów spoza Unii Europejskiej. To uderzy w innowacyjność i wypchnie kolejny biznes poza Polskę, pewnie także poza Unię Europejską.
Konfederacja mówi jasno: nie zgadzamy się na kolejne regulacje podatkowe, które traktują wszystkich obywateli jak potencjalnych przestępców. Państwo powinno ścigać realne oszustwa, a nie budować system powszechnej inwigilacji finansowej.
Dlatego jesteśmy przeciwko temu projektowi i przeciwko polityce, w której jedyną odpowiedzią rządu na nowe technologie są podatki, raporty i kary. Polacy potrzebują wolności i niskich podatków, a nie fiskusa, który zagląda do każdego portfela. Dziękuję.