Interpelacja nr 16723

Interpelacja w sprawie skandalicznego zniszczenia wyścigowego Toru Poznań decyzją administracyjną

Adresat: minister klimatu i środowiska

Data wpływu: 2026-04-20

W skrócie

Interpelacja dotyczy zamknięcia Toru Poznań decyzją administracyjną, co zdaniem posłów jest skandaliczne i szkodliwe dla polskiego motorsportu oraz bezpieczeństwa publicznego. Posłowie kwestionują zasadność wprowadzonych norm hałasu i pytają o działania rządu w celu przywrócenia funkcjonowania toru.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Szanowna Pani Minister,

decyzja o zamknięciu jedynego w Polsce toru z licencją na organizację wyścigów samochodowych i motocyklowych Tor Poznań nie jest „kontrowersyjna” ani „dyskusyjna”. Jest skandaliczna, szkodliwa i kompromitująca dla państwa polskiego.

Pod pretekstem walki z hałasem doprowadzono do sytuacji, w której państwo własnymi rękami niszczy jedyną profesjonalną infrastrukturę motorsportową w kraju. To nie jest ochrona środowiska – to jest urzędniczy absurd w najczystszej postaci.

Wprowadzono normy, których spełnienie przez tor wyścigowy jest fizycznie niemożliwe. Oznacza to jedno: albo ktoś nie rozumie, czym jest tor wyścigowy, albo podjęto świadomą decyzję o jego likwidacji.

Efektem tego jest, że Polska cofa się cywilizacyjnie, a państwo działa przeciwko własnym obywatelom.

Zamknięcie Toru Poznań to cios w bezpieczeństwo publiczne – likwidacja miejsca, gdzie szkolą się kierowcy i służby, dewastacja polskiego sportu motorowego, straty gospodarcze i utrata miejsc pracy oraz sygnał dla młodych ludzi: rozwijajcie pasje… ale nie w Polsce.

To jest dokładnie ten model państwa, który zamiast rozwiązywać problemy – likwiduje wszystko, co nie mieści się w urzędniczych tabelkach.

W związku z powyższym nie oczekuję ogólników, lecz konkretnych odpowiedzi:

Tor Poznań działa od 1977 roku i powstał na terenie, który wówczas był niezabudowany. To nie tor znalazł się przy mieszkańcach - to zabudowę dopuszczono w jego sąsiedztwie, a działki sprzedawano ze świadomością istnienia obiektu generującego hałas. Mimo to, dziś konsekwencje błędnych decyzji urbanistycznych przerzuca się na tor i jego użytkowników, zamiast na osoby odpowiedzialne za dopuszczenie zabudowy w tym miejscu. Dodatkowo decyzją władz miasta z 2009 roku na dwóch ulicach wprowadzono limit 50 dB, podczas gdy w pozostałej okolicy obowiązuje 55 dB. Ten arbitralny próg jest w praktyce niemożliwy do spełnienia – nie osiągają go nawet drogi publiczne. W efekcie zastosowano przepisy, które nie regulują działalności toru, lecz prowadzą do jego faktycznej likwidacji.

Na zakończenie należy powiedzieć jasno: jeżeli ta decyzja nie zostanie cofnięta, będzie ona symbolem państwa, które nie tylko nie wspiera rozwoju, ale aktywnie go niszczy.

To nie jest błąd. To jest systemowa porażka państwa i dowód jego bezradności wobec własnych regulacji.

Oczekuję natychmiastowych działań, a nie kolejnych urzędniczych wymówek.

Inne interpelacje: Grzegorz Puda

Wszystkie interpelacje →

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji